środa, 3 lipca 2013

Różany pokój

 
Moja przygoda z odnawianiem mebli zaczeła się od czarnego kompletu mebli.
 który pamięta jeszcze kawalerskie lata mojego męża.
Szukaliśmy swego czasu komody i witrynki do gościnnego pokoju na wsi. Zbiegło się to z remontem w domu , kiedy to przyszedł czas na wymianę mebli.
Pomyślałam, po co wyrzucać te, które mamy  ,...  po co szukać im nowego właściciela. Trzeba je tylko odnowić i mogą jeszcze posłużyć w innym miejscu.
 
U mnie od pomysłu do realizacji krótka droga.
Mebelki pojechały na wieś, przeszły żmudny etap szlifowania i malowanie.
 
 
Dobrałam różane uchwyty...
 
 
Teraz rozjaśniają drewniany pokój na wsi.
 
Idąc za ciosem zaczełam dekorować pokój dalej...  Zawiesiłam zasłony i zegar z różanym motywem.
Pobieliłam butelkę po winie i ozdobiłam metodą decupage.
Na brzozowych talarkach powstały ozdoby do powieszenia w oknie.
 
 
 
 
Ten pokój jest moją dumą...
...  w większej części powstał z przedmiotów, którym dałam drugie życie.

4 komentarze:

  1. Wspaniała sprawa takie odnawianie mebli. Kiedyś w przyszłości również planuję się zabrać za coś takiego. Mam nawet kupiony stoliczek, który chciałam odnowić i zrobić na mim jakieś decou.
    Obecnie jednak strasznie cienko z mim wolnym czasem.
    Twój pokoik jest napawdę wyjątkowy i też bym była z niego dumna.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Renka.
      Ja też planowałam ozdobić te meble decu, ale stchórzyłam. Bałam się, że mi nie wyjdzie...(- jestem samoukiem). Dlatego zdecydowałam się na decu na mniejszych przedmiotach.
      Pozdrawiam słonecznie .

      Usuń
  2. E tam Jola. Co nie wyjdzie, jak nie wyjdzie? Damy radę, szykuj się, nadchodzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia - ja wiem, że razem damy radę ;)

      Usuń