sobota, 3 grudnia 2016

Stroik adwentowy z poisencją.

Wpadło mi ostatnio w ręce naczynie na stroki adwentowy. Nie planowałam go w tym roku wykorzystywać, ale stało się inaczej. Chodziłam po domu z malutką doniczką czerwonej gwiazdy betlejemskiej, którą kupiłam pod wpływem impulsu :-)  Chodziłam i myślałam, 
- do jakiej dekoracji ją wykorzystać? Problem rozwiązał się sam.






Ustawiłam ją na szklanym spodeczku , na środku naczynia.


Doniczkę obłożyłam szyszkami i iglastymi gałązkami.


Dodałam czerwone świece, które miały dekorować stół na święta.


I tak w prosty sposób powstał stroik adwentowy.


Aby już teraz poczuć w domu zapach świąt, 
skropiłam szyszki olejkiem sosnowym.


środa, 30 listopada 2016

Zrobiłam jesień na szaro ;-)

Zrobiłam jesień na szaro, a tak na poważnie - kolory zza okna - mgliste odcienie szarości - przeniosłam na domowe dekoracje. Inspiracją były tym razem prace mojego młodszego syna, które musiał wykonać na plastykę. Z liści o różnej budowie i unerwieniu układali kompozycje, malowali farbami i odbijali na białej kartce. Dawało to ciekawy efekt. 

Wtedy przypomniało mi się, że gdzieś-kiedyś widziałam w  internecie poszewki na poduszki ozdobione stemplami z liści. Bardzo mi się spodobały... i zaplanowałam takie zrobić. Zebrałam liście dębu  w parku. W mojej przepastnej komodzie z "przydasiami" ;-) znalazłam gładką poszewkę i zmalowałam taką poduszę...




Dobrze prezentuje się z latarenkami, które przemalowałam jakiś czas temu na kolor szary. Tu wykorzystałam farby Annie Sloan 10-Paris Grey i  bezbarwny wosk.





I tak,  tym szarym postem żegnam się z jesienią. Już jutro zaczyna się grudzień, a to już przecież zimowy miesiąc. Przygotowywanie świątecznych dekoracji idzie pełną parą. Kiermasz miesięcznika "Moje Mieszkanie" już za mną (-będzie post z relacją z tego spotkania) . 


Nie pozostaje nic innego, jak dobrze  zaplanować przygotowania do świąt. Jak to zrobić "zdrowo" ? Czytajcie w grudniu posty na moim blogu "Ziołowa Receptura". Tam w postaci ziołowego kalendarz adwentowego znajdziecie kilka wskazówek, jak zadbać o siebie przed świętami. Zapraszam... 

sobota, 12 listopada 2016

Muzyczne zamówienie.

Dekoracje do domu  tworzę najczęściej   pod wpływem natchnienia, -  pomysłu, który nagle pojawia się w głowie. I tak lubię najbardziej. Jeśli chodzi o rękodzieło - lubię działać spontanicznie . Wydaje mi się, że wtedy uzyskuję najlepsze efekty. Ale bywa też i tak, że część moich prac powstaje na specjalne zamówienia. Wówczas wystarczą mi  tylko wytyczne: styl, kolorystyka, tematyka ... i to, co ma być przedmiotem dekoracji. Zbieram materiały i tworzę...

Tak było ostatnio. Miałam ozdobić przedmioty, które można byłoby  używać na co dzień  w domu. W ciepłych kolorach : w beżach i brązie. Niby prosta sprawa, a jednak...  Osoba, do której miało ostatecznie dotrzeć  moje rękodzieło, okazała się  wyjątkowa. Była nią miłośniczka muzyki, która z wielką pasją otacza się wszelkimi przedmiotami z motywem nut. Dodatkowo dowiedziałam się, że uczy gry na skrzypcach. 


Zadanie wydało mi się dość proste. Przypomniałam sobie, że u siostry mojego męża widziałam serwetki z motywem skrzypiec na tle nut. Po prostu - idealne!!! Wykorzystałam je do stworzenia poszewek na poduszki i do ozdobienia drewnianej podkładki pod dzbanek z kawą...






Gdy robiłam te zdjęcia, doszłam do wniosku, że  te muzyczne poduchy    wpasowały się także w klimat mojego pokoju. Mylę, że nawet  bardzo ... i wiecie co -   zrobię podobne  dla siebie.








wtorek, 1 listopada 2016

Dynia? - Głównie do dekoracji.

Nie czuję  kulinarnej sympatii  do dyni. Może dlatego, że w dzieciństwie ktoś usilnie próbował nakarmić mnie dynią z mlekiem... A dla mnie to było wtedy o-chy-dne!!! Tak - myślę, że właśnie stąd bierze się ta moja niechęć do dyni, jako do warzywa kulinarnego. Inne mam  zdanie, gdy patrzę na nią, jak na element jesiennych dekoracji. Ale o tym za chwilę.








Nigdy nie robiłam zupy z dyni. Tu być może posypią się  na mnie pioruny, ale ja  nie znam po prost dobrego przepisu. Jeśli macie sprawdzony sposób na dobrą zupę dyniową - piszcie w komentarzach - proszę. Może się przełamię i jeszcze tej jesieni ugotuję. Ostatnio jadłam taki krem dyniowy z kleksem śmietanki na środku i muszę przyznać  ze był smaczny. Więc kto wie...

 ***

Jeśli chodzi o dekoracyjne walory dyni, to muszę przyznać, że trafiają w mój gust. Lubię bardzo sielskie klimaty, a dynie ten styl jesienią podkreślają. Szczególnie te małe, kolorowe, o ciekawych kształtach...


Mogą być uzupełnieniem niejednej kompozycji.







 ********************************************

Podoba mi się, jak dbają o wystrój podmiejskie zajazdy, czy karczmy. Wykorzystują  dynie, jako główny element ozdobny. Brawo!!! Zatrzymuję się wtedy na dłuższą chwilę i podziwiam...












sobota, 29 października 2016

Lampiony i dużo świec - mój sposób na ponure dni.


 Jesień pokazała nam się od najgorszej strony - prawda. Pada już trzeci tydzień. Zimno, wietrznie i to ciągłe zachmurzenie - to wszystko nie dodaje  energii... W pracy  każdego dnia słyszę narzekania ludzi, jak im ciężko funkcjonować w taką  pogodę. Wahania temperatur szczególnie odczuwają  meteopaci...  - współczuję!

Ja się jednak nie poddaję... Brak słońca uzupełniam o tej porze roku sztucznym blaskiem. Doświetlam dom na różne sposoby. Najbardziej lubię płonące  latarenki.




 Palę teraz więcej świec  -
 dodaję je maniakalnie do każdej jesiennej dekoracji.






 A jak Wy radzicie sobie z brakiem słońca?
Ma ono wpływ na Wasze samopoczucie?