piątek, 11 sierpnia 2017

Osada Młynarska Boroniówka w Ojcowskim Parku Narodowym

Zwiedzając Ojcowski Park Narodowy dotarłam w bardzo ciekawe miejsce. Malowniczo położone, przepełnione historią... Mam na myśli Osadę Młynarską Boroniówka .  Ten zabytkowy kompleks łączący stary młyn i tartak leży w Dolinie Prądnika - na trasie między Grodziskiem a Ojcowem.



Współczesny wygląd to zasługa pary architektów, która poświęciła dwa lata pracy, żeby własnymi siłami uratować niszczejący młyn i tartak. Przywrócili  im ich dawną świetność.








Można  zapoznać  się z ciekawą historią tego miejsca. Przewodnik opowiadał o  dwóch braciach, którzy odziedziczyli ziemię przed wojną. Ojciec  podzielili majątek między dwóch synów - jeden był młynarzem, drugi prowadził tartak.


 Z końcem XX wieku miejsce to opustoszało. Zaniedbane, zaczęło niszczeć. Dziś , po remoncie  , w którym nowi właściciele starali się zachować każdy element konstrukcji - miejsce to otwarte jest dla  turystów.

Można  zwiedzić gospodarstwo i jej nietypowych mieszkańców . Dlaczego nietypowych? - ta świnia wyglądała mi na mieszankę owcy ze świnią: 


***

Na zewnątrz można  przysiąść w agroturystycznej kawiarence... Przy małych stoliczkach nakrytych szydełkowymi obrusami można napić się wina z miejscowej winnicy lub pysznej kawy.

Mój wzrok przyciągają kosze wiklinowe obsadzone ziołami:


- to wszystko wyhodowane w tej szklarni:



czwartek, 3 sierpnia 2017

zaBUJAM SIĘ tego lata


Taki miałam plan: w tym roku zaBUJAM SIĘ latem ;-) A co !!!
I to na huśtawce własnoręcznie wykonanej.



Już dawno  zaplanowałam  wymienić starą , wysłużoną , dziecięcą huśtawkę na nową - trochę większą.


 Nic skomplikowanego. 
Wykorzystałam stare deski (w dobrym jeszcze stanie) , 
które przeszlifowałam i  pomalowałam na biało.   

W skręcaniu desek pomagał mi syn i ... pies.




 Z efektu jestem bardzo zadowolona.



Bujam się :-)








sobota, 29 lipca 2017

Zamek w Ojcowie - warto zobaczyć w Ojcowskim Parku Narodowym.

  Pierwszym miejscem, które zwiedziłam w Ojcowskim Parku Narodowym był zamek w Ojcowie, a raczej jego ruiny. Jego powstanie związane jest  z działalnością króla Kazimierza Wielkiego. Przypuszcza się, że dokonał on gruntownej przebudowy istniejącego tu już wcześniej grodu, który pełnił funkcje obronne. Zamek zabezpieczał Kraków przed Luksemburczykami. Posiadał załogę złożoną ze stu ludzi, którą dowodził starosta. Król Kazimierz Wielki nazwał zamek Ociec u Skały, upamiętniając w ten sposób tułaczkę swego ojca, Władysława Łokietka. Legenda głosi, że tu ukrywał się Łokietek. Nazwa ta podawana jest przez kroniki w różnej formie (Oczecz, Ocziec, Oszyec). Do dziś przetrwała  jako Ojców.


 Z dawnej budowli zamkowej pozostały do dziś dnia tylko malownicze ruiny. Składają się na nie resztki murów obronnych i części mieszkalnych, wieża i brama wjazdowa. 

Z ruin zamku można obejrzeć ładną panoramę Doliny Prądnika.

Szczególną uwagę zwróciłam na rosnące tu rośliny: 



niedziela, 23 lipca 2017

Ojcowski Park Narodowy i Chochołowy Dwór.

Zastanawiacie się , gdzie wyjechać w to lato? A może by tak do Ojcowskiego Parku Narodowego. Jest  najmniejszy ze wszystkich parków narodowych  w Polsce. Kilka dni wystarczyło mi, aby w spokojnym tempie go zwiedzić. Jeśli zachwyca Was przyroda i skalne krajobrazy - to jest miejsce dla Was . 

Pierwszy projekt rezerwatu przyrody w tym miejscu powstał w 1924 roku z inicjatywy profesora Władysława Szafera - nota bene patrona gimnazjum w Płocku, do którego uczęszczają moje dzieci ;-) W Muzeum Ojcowskiego Parku Narodowego mieści się ekspozycja przyrodnicza jego imienia. 


Maczuga Herkulesa




Obecnie park obejmuje doliny dwu niewielkich rzek - Prądnika i Sąspówki - oraz przyległe fragmentu Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Ruiny zamku w Ojcowie, zamek na Pieskowej Skale, Maczuga Herkulesa, Kaplica na wodzie, czy Brama Krakowska to miejsca, które znałam tylko z książek i z telewizji. Dopiero w  trakcie licznych wędrówek udało mi się dotrzeć do kilku urokliwych miejsc, o których jeszcze napiszę.

***

Ponieważ ważnym elementem każdej podróży jest baza noclegowa, W Ojcowskim Parku Narodowym polecam "Chochołowy Dwór" w Jerzmanowicach (ok.15 km od Krakowa) - tam nocowaliśmy. Hotel, restauracja i kawiarnia  w jednym. Wszystko zrobione w góralskim stylu.







Taka typowa karczma. 



Nie byłabym sobą, gdybym nie uwieczniła na zdjęciach dekoracyjnych bibelotów - bardzo inspirujących. Zobaczcie:







Moją uwagę  przyciągnęły  parawany oddzielające stoliki. W drewnianej ramie obsadzone były  ręcznie dziergane makatki :

To po takich wyjazdach rodzą się w mojej głowie pomysły na rękodzieło, na nowe dekoracje ... 

---

Na zmęczonych turystów czekają
 nienagannie przygotowane pokoje...






 ... oraz cisza, świeże powietrze i bardzo "miękka woda " w kranach, 
-  to dobra, których w moim mieście nie ma.