piątek, 24 lutego 2017

Ferie w mieście... - dla dorosłych.

W moim województwie ferie zimowe dobiegają końca. To już ostatnie dni bez obowiązku szkoły, bez porannego wyrywania dzieci z łóżek, odwożenia do szkoły i wszystkiego, co jest ze szkołą  związane: odrabiania lekcji, zebrań itp. Muszę przyznać - odpoczęłam przez te dwa tygodnie. Mimo,że chodziłam do pracy i nigdzie nie wyjechaliśmy. 

Bo czy koniecznie trzeba wyjechać w góry na narty, albo jeszcze dalej - na wycieczkę do ciepłych krajów , aby się zrelaksować i dobrze spędzić czas. Myślę, że nie. Jestem szczęśliwa, bo znalazłam w trakcie ostatnich dni czas dla siebie i dla rodziny. Udało mi się nawet odwiedzić dalszą rodzinę , z którą spotykam się raz na kilka miesięcy... To w "zabieganym" życiu jest dużym sukcesem - nie uważacie?


Dla Duńczyków , którzy żyją według zasad HYGGE, najważniejsze jest przebywanie z ludźmi, którzy są im bliscy, których się kocha. Po prostu "bycie razem..." Wiecie, że Dania jest jednym z najszczęśliwszych krajów świata? A my - Polacy? 
- No właśnie...
Jest to temat na  oddzielny post.

 ***
Jeśli chodzi o mnie, znalazłam czas,  by pobyć sama ze sobą. Przejrzałam ulubione blogi, sięgnęłam po książki, na które ciągle brakuje czasu....  



Znalazłam inspiracje na wiosenne dekoracje . 
Niech tylko ta zima się skończy, bo ja mam już dosyć. Od kilku dni walczy z wiosną i widać, że dziś znowu wygrała - pada śnieg. 

***

Byłam na warsztatach z podstaw decoupag"u. Niby niczego nowego się nie dowiedziałam, ale bardzo dobrze się bawiłam. Miło spędziłam czas z kobietami, które też widzą pasję w rękodziele. 
A co najważniejsze? - wybrałam się na warsztaty z córką.
-------------------------------------------------------------------
 I kto powie, że to nie były udane ferie w mieście?!

p.s.  W ferie wybrałam się z mężem do kina  ( a to nie zdarza się często) -  na "Sztukę kochania" ;-)  Okazało się, że już 40 lat temu Wisłocka stwierdziła, jak ważne jest, aby umieć znaleźć czas dla bliskiej osoby. Niby banalne, a jak ważne, żeby "napić się herbaty i porozmawiać'.

wtorek, 31 stycznia 2017

Anioł z Powertexem

Jakiś czas temu miałam okazje uczestniczyć w warsztatach i poznać  preparat do utwardzania tkanin Powertex. Dzięki niemu można tworzyć trwałe dekoracje, rzeźby - także ogrodowe, obrazy i niepowtarzalną biżuterię. Obok właściwości utwardzających, pełni funkcję kleju oraz  nadaje pracom kolor. Pawertex dostępny jest w kilku kolorach i od nas zależy , jakiego użyjemy.

Ja wykonując tego anioła potrzebowałam koloru kremowego. 

Pomalowałam nim twarz 



I utwardziłam skrzydła .


Suknie zrobiłam z materiału jutowego .
A włosy ze sznurka bawełnianego.



 Pracując z tym utwardzaczem można łączyć ze sobą materiały chłonne, takie jak tkanina, papier, karton i skóry. Tworząc rzeźby,
Powertex można łączyć z samoutwardzalnymi glinami, betonem, kamieniem, ceramiką, drewnem, piaskiem. A co najważniejsze, jest to produkt bezpieczny dla środowiska i ludzi. Można z nim pracować w domu i innych zamkniętych pomieszczeniach.

sobota, 21 stycznia 2017

Koniec stycznia , a mnie nie ma...

Zbliża się koniec stycznia, a mnie na blogu nie ma ... 

Tym  z Was, którzy do mnie zaglądacie i czekacie na nowe posty, winna jestem  usprawiedliwienie. W tym roku powiększyła nam się rodzina, a co za tym stoi - przybyło obowiązków ;-)  Tak to już jest, gdy w domu pojawia się małe dziecko... Nawet , jeśli jest to psie dziecko . 

Ponieważ (z założenia) rok 2017 ma być rokiem spełnionych marzeń, właśnie spełniło się marzenie mojego starszego syna . Od trzech tygodni mieszka z nami Jack - 3-miesięczny doberman. 


I jak to z dzieckiem bywa - zdążył wywrócić życie rodziny do góry nogami. Przytulaśny jest niesamowicie, żeby tylko tyle nie sikał...


***
Jeśli chodzi o mnie. 
Mam nadzieję, że na wiosnę ja też spełnię moje marzenie ... Trzymajcie kciuki !!!  

A na dowód tego, że nie tylko zajmuję się psem, mam dziś do pokazania wianek z włóczki. Zrobiony z myślą o naszych babciach.



Razem z wiankiem przesyłam Babciom najlepsze życzenia :
duuuużo zdrowia i spełnienia marzeń! 

sobota, 24 grudnia 2016

WIGILIJNE ŻYCZENIA

Spod świątecznej choinki 
składam Wam Kochani najlepsze życzenia wigilijne.

Dużo MIŁOśCI i bliskiej osoby przy boku






PRZYJACIÓŁ, którzy cierpliwie Was wysłuchają i
 pocieszą w problemach




Niech Was smutki i troski omijają 


 Mikołaj niech przyjdzie z dużym workiem prezentów


A w Sylwestra niech Wam sypnie śniegiem,
byście mogli spędzić go bajecznie.



piątek, 23 grudnia 2016

Świąteczny renifer








Za chwilę Wigilia, więc spieszę, by pokazać  jeszcze w tym roku moje renifery, które w tym roku szyłam. Kilka ich było, ale szybko skradły serca dzieci i znalazły u nich swój dom.  U mnie pozostał  szary w gwiazdki... I tylko on załapał się na sesję fotograficzną.






Dziś tylko tyle... 
Jutro Wigilia, a choinka dopiero w połowie ubrana...

niedziela, 11 grudnia 2016

Kalendarz adwentowy w aptecznej witrynie.

Musze się Wam przyznać, że w tym roku - pierwszy raz w życiu - przygotowałam kalendarz adwentowy. Chciałam, aby  pełnił funkcję przede wszystkim dekoracyjną, ale także, aby był źródłem informacji (zadań) o tematyce prozdrowotnej. Dlaczego tak? - otóż dlatego, że ma być dekoracją aptecznej witryny ;-)




Plany do jego wykonania miałam wielkie...  Narysowałam schemat choinki, którą sama chciałam zmontować i co?   Nie wyrobiłam się ... okazało się, że za 2 dni grudzień, a ja  nawet materiału nie miałam, z którego mogłabym ją zrobić. Z kłopotu wybawił mnie mój mąż. Kupił w Lidlu podświetlaną choinkę, która idealnie posłużyła  za konstrukcję kalendarza adwentowego. Zawiesiłam na niej buteleczki po kroplach i szklane lekarskie bańki. Każdą oznaczyłam wcześniej cyfrą określającą dany dzień grudnia. 



W butelkach i bańkach umieszczone są karteczki z zadaniami, które warto wykonać w grudniu, aby  zdrowo - ziołowo przygotować się do świąt. 





Jeśli chcecie wiedzieć jakie mam propozycje na każdy dzień grudnia - zapraszam na mój blog ziołowareceptura.blogspot.com Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. 

piątek, 9 grudnia 2016

Moje Mieszkanie, Kiermasz Świąteczny 2016 i JA

Wczoraj  kupiłam najnowsze wydanie miesięcznika "Moje Mieszkanie"... i chociaż jest to już numer styczniowy, na jego stronach znajdziemy relacje ze Świątecznego Kiermaszu, które zorganizowała redakcja tej właśnie gazety. Spotkanie odbyło się w Warszawie, w  Pałacu Prymasowskim, gdzie kobiety z pasją mogły w klimatycznych salach wyeksponować swoje rękodzieło. 

W trakcie Kiermaszu odbyła się Gala , w trakcie której naczelna MM Dorota Jaworska wręczyła nagrody zwycięzcom konkursu Najpiękniejsze wnętrze 2016 . Ja całą tę uroczystość obserwowałam z pierwszego rzędu...




Z rąk pani Doroty powędrował także kryształ MM. Odebrała go Joanna Marciniak-Wróblewska  z Green Canoe -  Mecenas Klubu Kobiet z Pasją. 



Gratuluję Asi bardzo i cieszę się,
 że po ponad 20-tu latach nasze drogi znowu się skrzyżowały 
i mogłyśmy się spotkać.



Dla mnie Kiermasz Świąteczny to przede wszystkim okazja , aby spotkać się z koleżankami- blogerkami. Rozmów nie było końca...



Dzięki blogowaniu znamy się doskonale. Wiemy, co u której się dzieje w domu, co słychać u dzieci, jakie remonty są w planach, o jakich podróżach marzymy. Znamy się doskonale... A miesięcznik "Moje Mieszkanie" daje nam kolejny raz okazję, aby się spotkać.

***

Pozdrawiam Was Dziewczyny !!!
Do zobaczenia na wiosnę.