środa, 24 maja 2017

Niebiesko-biała kompozycja

Wiosna wyraźnie przyspieszyła. Każdego dnia zmienia swoje oblicze. Wystarczą 2-3 dni mojej nieobecności na działce, a widać duża zmiany. Rozkwitają nowe kwiaty, rośliny wyciągają się spod ziemi do góry...  Mijają tylko 2-3 dni, a zmiany widać  bardzo duże. Moja mama określiła to ostatnio tak: "Ty śpisz, a tu wszystko rośnie..." - coś w tym jest ;-)

Cieszy mnie to bardzo, bo już  mogę zbierać  kwiaty na bukiety.

Z tych, które zebrałam kilka dni temu powstała niebiesko-biała kompozycja na stół.  

W niskim naczyniu
 (kupionym na giełdzie w Broniszach koło Warszawy) 
umieściłam gąbkie florystyczną do roślin żywych.

Do działkowych bukietów dodaję dużo liści. 
Najczęściej o tej porze roku zbieram  liście konwalii i  host.
 


 Dodałam narcyze, zawilce, orliki i niezapominajki.





Całość uzupełniłam wilczomleczem sosnka,
któremu bardzo dobrze rośnie się na mojej działce.

Niby nic wielkiego.
Przyniosłam do domu pospolite, wiosenne kwiaty,
a od razu zrobiło się przyjemniej, wiosennie.


niedziela, 14 maja 2017

Maj- czas Pierwszej Komuni św.





Pierwsze Komunie św.  moich dzieci  są już za mną. W przypadku każdego dziecka starałam się, aby był to dla nich dzień wyjątkowy. Dla mnie ważna była nie tylko atmosfera, ale i wystrój domu w tym dniu . Chciałam, aby stół przy którym siadaliśmy z rodziną był piękny. Nie mogło brakować na nim kwiatów. 


Najczęściej wybierałam konwalie, stokrotki i niezapominajki.

 Pamiętam, że na którąś komunię ustroiłam dom bzem. Duże, duże wazony wypełnione bzem. Stały na parapetach, z daleka od stołu, aby przy jedzeniu nie przeszkadzał ich zapach. 
-zapach kwiatów nie może być intensywny. 
Ważne, aby o tym pamiętać przy wyborze kwiatów, 
z których chcemy przygotować  dekoracje na stół ;-)  

Kwiaty najczęściej przywoziłam z działki.

 Cieszę się, że w tym roku nie organizuję na wiosnę żadnej imprezy, bo przez  zimną wiosnę  mam niewiele kwitnących kwiatów ... 

Do kompozycji z kwiatów dobierałam pasujące kolorem świece i serwetki. Starałam się w jakiś specjalny sposób zaznaczyć miejsce przy stole, gdzie siedziało dziecko przystępujące do I Komunii św. 

Jak to zrobić?
--- na talerzyku dziecka można postawić porcelanową figurk aniołka
---  można przystroić krzesło , na którym ma siedzieć dziecko, np. przewiązać szeroką wstążką lub dopiąć stroik z żywych kwiatów
---   nad miejscem dla dziecka można zawiesić girlandę z motywem komunijnym.





To wszystko pozwoli,
 by dziecko poczuło się wyjątkowo w tym dniu .


wtorek, 9 maja 2017

Pelargonie i bratki - klasyka ogrodnika.







Czy pelargonie i bratki są klasyką dla ogrodnika? Może nie dla każdego , ale dla mnie są. Dowodem tego niech będzie fakt, że co roku wiosenne nasadzenia zaczynam od bratków. Uzupełniam nimi rabatki na działce i pojemniki na balkonie. 

Wierna jestem też pelargoniom. Lubie je za wytrzymałość, bezproblemową uprawę  i oczywiście za kolory - szczególnie lubię pastelowy róż i białe. Traktuję je, jak rośliny wieloletnie. Nie wyrzucam. Po sezonie przechowuję je w chłodnym pomieszczeniu, rzadko podlewam i  dopiero w marcu wystawiam na słoneczny parapet. Odpowiednio nawożę i podlewam. A one się pięknie rozrastają. Bywa tak, że w dużej donicy mieści się tylko jeden wieloletni krzaczek.


Jeśli chodzi o doniczki - też wykorzystuje te same przez kilka sezonów. Gdy zniszczą się pod wpływem słońca i deszczu , odnawiam. Ostatnio przemalowałam dwie identyczne  na biało i obsadziłam bratkami i pelargoniami.




Biały kolor donic nadaje lekkości całej kompozycji.  

czwartek, 4 maja 2017

Skrzynka po truskawkach - jak malowana.

Mamy maj. Według mnie najpiękniejszy miesiąc w roku. Może dlatego tak czuję , bo w maju są moje urodziny i właśnie w tym miesiącu mam najwięcej energii  i pomysłów. Maj jest naj.....


Za nami pierwsza majówka. Przedłużona wolnymi dniami - udała się.  Na Mazowszu było słonecznie i bez deszczu. Mimo, że prognozy były niekorzystne. 

Dzięki temu udało mi się kilka godzin spędzić na działce. Tam najlepiej można podziwiać uroki wiosny. Każdego dnia rozkwitają nowe kwiaty, drzewa obsypały się  na biało , w powietrzu zapach koszonej trawy. 




Pomiędzy pieleniem, a  wysianiem  marchwi , sałaty, fasoli i innych warzyw, udało mi się zrobić kilka prac renowacyjnych. Odmalowałam drewniane krzesła, zrobiłam nową bujaczkę i dałam nowe życie skrzynce po truskawkach.


Pomalowałam białą farbą akrylową i okleiłam wstążką.



Taka "niby-taca" przyda się na działce.
Sama w sobie jest dekoracją.
 



***

Moja rodzina już nie może doczekać się sezonu truskawkowego. 
Mam nadzieję, że własne w tym roku obrodzą,
bo krzaczki po zimie wyglądają bardzo dobrze.

Póki co skusiliśmy się na truskawki hiszpańskie .
 

Miałam czas poczytać ulubione blogi i tam też zauważyłam, że dziewczyny w weekend majowy nie odpoczywały. Te, które mają ogródki przydomowe lub działki - odnawiały altanki, sadziły kwiaty. Aż miło popatrzeć ...

Czyż maj nie jest wyjątkowy?
 



sobota, 15 kwietnia 2017

Kartki i ŻYCZENIA Wielkanocne.

Życzenia pisane na papierze mają dla mnie większą wartość niż te wyświetlane na ekranie telefonu czy komputera. To, co w ubiegłym stuleciu było normą, dziś już może dziwić. Szczególnie nasze dzieci, które żyją w dobie komputerów i tylko tą drogą przesyłają  wszelkie informacje.


Mam to szczęście, że dostaję kartki  z życzeniami... mimo, że sama wysyłam ostatnio tylko sms'y . Ale koniec z tym !!!  W tym roku przygotowałam kilka kartek techniką  scrapbooking'ową i wysłałam do kilku osób. Pojawił się jednak problem : wyleciały mi  z pamięci  adresy moich bliskich, bo ich po prostu od dawna nie używałam. Numery telefonów zapisuję  w "komórce", a adresy domowe już nie. Czuję się jednak usprawiedliwiona, bo wiem, że też tak macie. No kto pamięta dokładny adres koleżanki sprzed lat, albo kuzynki? 
Ja tylko częściowo. I pomyśleć, że 20 lat temu bez problemu adresowałam pocztówki z wakacji...

Zapraszam do obejrzenia kartek wielkanocnych. 
Może komuś uda się odnaleźć tą , którą wysłałam... 






***

Zaczął się okres świąteczny, 
więc spieszę z życzeniami dla blogerek i tych, którzy mnie czytają.

Spędźcie te święta w zdrowiu i spokoju,
w gronie rodziny i przyjaciół.
Niech się Wam spełniają marzenia
i życie  po świętach niech będzie lepsze -
- bez zmartwień ...






wtorek, 11 kwietnia 2017

Drewno, sznurek i biała porcelana = ozdoby wielkanocne.

 Lubię ozdoby wykonane z naturalnych materiałów takich jak juta, drewno, czy sznurek jutowy. Do tego świeże kwiaty i wystarczy. Oczywiście takie dekoracje muszą pasować do wnętrza.


Kilka nowych pisanek powstało w tym roku. Część na specjalne zamówienia , reszta jako element dekoracji świątecznych do pracy i domu.



Drewno ma w sobie coś wyjątkowego. Sprawia, że czujemy , że jesteśmy bliżej natury. A Święta Wielkanocne i budząca się wiosna mają właśnie taki charakter : wegetatywny, naturalistyczny. 



Dlatego dekoracje z drewnem 
i na drewnie są o tej porze roku mile widziane w moim .




niedziela, 26 marca 2017

Nowe nasadzenia - wbrew współczesnym trendom.




Nastała moda (i przyzwolenie ???) na wycinanie starych drzew. Nie muszą być chore, by iść pod piłę. Wystarczy, że przeszkadzają właścicielom. Widziałam już, jakie spustoszenie dzieje się za miastem. Najbardziej dziwię się TEMU "przyzwoleniu" na wycinkę drzew w mieście. Tu, gdzie tak mało parków, skwerków i jeszcze mniej trawników.



*****************************
Właśnie dlatego, że mieszkam w mieście i wszędzie dookoła mam beton i chodniki - kupiłam działkę w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym. Tam jest moja zielona oaza . Razem z działką przejęłam od poprzednich właścicieli  kilka starych drzew : jabłonie, śliwy i czereśnie. Już kilka razy spotkałam się z "dobrą" radą, żeby wyciąć tą starą czereśnie. 
Bo robi tyle cienia...,
   bo rośnie na środku działki..., 
             bo po co ona tu w ogóle...

A dla mnie ona jest piękna i tyle. Daje klimat. Latem rozstawiam pod nią stolik i mam naturalny parasol nad głową. A dzieciom służy jako stelaż do huśtawki.


 Wbrew współczesnym trendom, by wycinać - ja robię kolejne nasadzenia. Jak co roku z resztą ;-)  Tym razem postawiłam na krzewy o ozdobnych liściach i łodygach.

 Mam już derenie o czerwonych i zielonych łodygach. 

Posadzę jeszcze trzmielinę o przebarwiających się liściach .

Wybieram takie rośliny, bo jestem praktyczna. Posłużą mi jako zieleń uzupełniająca przy tworzeniu  kompozycjach kwiatowych.