sobota, 15 kwietnia 2017

Kartki i ŻYCZENIA Wielkanocne.

Życzenia pisane na papierze mają dla mnie większą wartość niż te wyświetlane na ekranie telefonu czy komputera. To, co w ubiegłym stuleciu było normą, dziś już może dziwić. Szczególnie nasze dzieci, które żyją w dobie komputerów i tylko tą drogą przesyłają  wszelkie informacje.


Mam to szczęście, że dostaję kartki  z życzeniami... mimo, że sama wysyłam ostatnio tylko sms'y . Ale koniec z tym !!!  W tym roku przygotowałam kilka kartek techniką  scrapbooking'ową i wysłałam do kilku osób. Pojawił się jednak problem : wyleciały mi  z pamięci  adresy moich bliskich, bo ich po prostu od dawna nie używałam. Numery telefonów zapisuję  w "komórce", a adresy domowe już nie. Czuję się jednak usprawiedliwiona, bo wiem, że też tak macie. No kto pamięta dokładny adres koleżanki sprzed lat, albo kuzynki? 
Ja tylko częściowo. I pomyśleć, że 20 lat temu bez problemu adresowałam pocztówki z wakacji...

Zapraszam do obejrzenia kartek wielkanocnych. 
Może komuś uda się odnaleźć tą , którą wysłałam... 






***

Zaczął się okres świąteczny, 
więc spieszę z życzeniami dla blogerek i tych, którzy mnie czytają.

Spędźcie te święta w zdrowiu i spokoju,
w gronie rodziny i przyjaciół.
Niech się Wam spełniają marzenia
i życie  po świętach niech będzie lepsze -
- bez zmartwień ...






wtorek, 11 kwietnia 2017

Drewno, sznurek i biała porcelana = ozdoby wielkanocne.

 Lubię ozdoby wykonane z naturalnych materiałów takich jak juta, drewno, czy sznurek jutowy. Do tego świeże kwiaty i wystarczy. Oczywiście takie dekoracje muszą pasować do wnętrza.


Kilka nowych pisanek powstało w tym roku. Część na specjalne zamówienia , reszta jako element dekoracji świątecznych do pracy i domu.



Drewno ma w sobie coś wyjątkowego. Sprawia, że czujemy , że jesteśmy bliżej natury. A Święta Wielkanocne i budząca się wiosna mają właśnie taki charakter : wegetatywny, naturalistyczny. 



Dlatego dekoracje z drewnem 
i na drewnie są o tej porze roku mile widziane w moim .




niedziela, 26 marca 2017

Nowe nasadzenia - wbrew współczesnym trendom.




Nastała moda (i przyzwolenie ???) na wycinanie starych drzew. Nie muszą być chore, by iść pod piłę. Wystarczy, że przeszkadzają właścicielom. Widziałam już, jakie spustoszenie dzieje się za miastem. Najbardziej dziwię się TEMU "przyzwoleniu" na wycinkę drzew w mieście. Tu, gdzie tak mało parków, skwerków i jeszcze mniej trawników.



*****************************
Właśnie dlatego, że mieszkam w mieście i wszędzie dookoła mam beton i chodniki - kupiłam działkę w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym. Tam jest moja zielona oaza . Razem z działką przejęłam od poprzednich właścicieli  kilka starych drzew : jabłonie, śliwy i czereśnie. Już kilka razy spotkałam się z "dobrą" radą, żeby wyciąć tą starą czereśnie. 
Bo robi tyle cienia...,
   bo rośnie na środku działki..., 
             bo po co ona tu w ogóle...

A dla mnie ona jest piękna i tyle. Daje klimat. Latem rozstawiam pod nią stolik i mam naturalny parasol nad głową. A dzieciom służy jako stelaż do huśtawki.


 Wbrew współczesnym trendom, by wycinać - ja robię kolejne nasadzenia. Jak co roku z resztą ;-)  Tym razem postawiłam na krzewy o ozdobnych liściach i łodygach.

 Mam już derenie o czerwonych i zielonych łodygach. 

Posadzę jeszcze trzmielinę o przebarwiających się liściach .

Wybieram takie rośliny, bo jestem praktyczna. Posłużą mi jako zieleń uzupełniająca przy tworzeniu  kompozycjach kwiatowych. 

wtorek, 21 marca 2017

WIOSNA, WIOSNA... czy to ty ?

"Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało, wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty"

"Wiosna ach to ty"
Marek Grechuta



W tym roku sprawdziło się z piosenki Grechuty tylko to, że wiosna ma zmoknięte palto. Od kilku dni pada. I to nie tylko deszcz, ale i w niektórych rejonach kraju wczoraj pada śnieg. Trudno w takich okolicznościach mówić o urokach wiosny. "... te cieplejsze dni" mają dopiero nadejść. 

Ja przywołuję wiosnę sposobem. Nie czekam 21 marca, aby przygotować dekoracje wiosenne do domu.   Wiosenne kwiaty znoszę do domu już od lutego. Kilka dni temu przycinałam krzaczki forsycji na działce. Gałązki zebrałam i wstawiłam do wody. Po kilku dniach pięknie zakwitły i wykorzystałam je do przygotowania kompozycji w pracy. Niektórzy pacjenci dotykają je, bo nie wierzą, że są żywe  :-)






***
Gdyby było cieplej, wyszłabym dziś poszukać wiosny na działce. Ale nie rozpaczam z tego powodu. Wybrałam się do marketu budowlanego LM, aby pomyszkować między roślinami i akcesoriami ogrodowymi i trafiłam na warsztaty z okazji pierwszego dnia wiosny :

Na rzecz płockiego schroniska dla zwierząt  podziałałam twórczo - charytatywnie - tak po prostu, po ludzku. Pomogłam pracownikom schroniska przygotować skrzynki dla kotów.
 

Dorośli skręcali, a dzieci malowały:
 



Oczywiście z marketu nie wyszłam z pustymi rękoma. Kupiłam kilka krzaczków bylinek, impregnat do drewna , nasiona... ale o tym w następnych postach. Bo na działce też się już wiele dzieje. Ziemia jeszcze mokra i z sianiem muszę jeszcze poczekać, ale wiosenne porządki idą pełną parą. Wygrabiam, palę, przycinam - a na koniec po takie pracy czuję się, jak po dobrym fitnessie. Jak ja to kocham ;-)

Pozdrawiam wiosennie!!!



środa, 8 marca 2017

Florystyczne kompozycje z targów w Poznaniu.

W miniony weekend odbyły się w Poznaniu kolejne targi  - Gardenia 2017. Niestety, tym razem nie pojechałam. Czasami tak jest, że trzeba wybierać między sprawami ważnymi i ważniejszymi...

Trochę mi szkoda, że nie byłam, bo lubię bywać na targach roślin. Zawsze wracam z głową pełną pomysłów.  Najczęściej tego rodzaju  imprezom towarzyszą warsztaty florystyczne, na który wiele można się nauczyć, podpatrzeć. To w takich miejscach  uświadomiłam sobie , ile  ciekawego materiału mam na działce i teraz wiem, jak mogę go wykorzystać. 
      Jeśli - tak, jak ja - lubicie naturalne kompozycje i  szukacie pomysłów na wiosenne dekoracje do domu. Albo już zastanawiacie się, jak ułożyć  kwiaty na wielkanocny stół lub komodę, zapraszam do obejrzenia   zdjęć bukietów z zeszłorocznej Gardenii :

Lubicie  bukiety układane na  naturalnych kryzach?
Zrobionych z brzozowych gałązek lub traw?
Ja - bardzo.
 


**************************************************


Zwróciłam jeszcze uwagę na tą dekorację. Wystarczyło tylko 7 tulipanów, gałązki wierzby i kilka listków z kwiatów doniczkowych. Do tego ciekawe naczynie i jaki efekt ...

Dla mnie  jest idealna :)

Ciekawa jestem,  jakie kwiaty wybieracie do 
wiosennych kompozycji?
 Jeśli chcecie - piszcie do mnie w komentarzach.
Zapraszam.

piątek, 24 lutego 2017

Ferie w mieście... - dla dorosłych.

W moim województwie ferie zimowe dobiegają końca. To już ostatnie dni bez obowiązku szkoły, bez porannego wyrywania dzieci z łóżek, odwożenia do szkoły i wszystkiego, co jest ze szkołą  związane: odrabiania lekcji, zebrań itp. Muszę przyznać - odpoczęłam przez te dwa tygodnie. Mimo,że chodziłam do pracy i nigdzie nie wyjechaliśmy. 

Bo czy koniecznie trzeba wyjechać w góry na narty, albo jeszcze dalej - na wycieczkę do ciepłych krajów , aby się zrelaksować i dobrze spędzić czas. Myślę, że nie. Jestem szczęśliwa, bo znalazłam w trakcie ostatnich dni czas dla siebie i dla rodziny. Udało mi się nawet odwiedzić dalszą rodzinę , z którą spotykam się raz na kilka miesięcy... To w "zabieganym" życiu jest dużym sukcesem - nie uważacie?


Dla Duńczyków , którzy żyją według zasad HYGGE, najważniejsze jest przebywanie z ludźmi, którzy są im bliscy, których się kocha. Po prostu "bycie razem..." Wiecie, że Dania jest jednym z najszczęśliwszych krajów świata? A my - Polacy? 
- No właśnie...
Jest to temat na  oddzielny post.

 ***
Jeśli chodzi o mnie, znalazłam czas,  by pobyć sama ze sobą. Przejrzałam ulubione blogi, sięgnęłam po książki, na które ciągle brakuje czasu....  



Znalazłam inspiracje na wiosenne dekoracje . 
Niech tylko ta zima się skończy, bo ja mam już dosyć. Od kilku dni walczy z wiosną i widać, że dziś znowu wygrała - pada śnieg. 

***

Byłam na warsztatach z podstaw decoupag"u. Niby niczego nowego się nie dowiedziałam, ale bardzo dobrze się bawiłam. Miło spędziłam czas z kobietami, które też widzą pasję w rękodziele. 
A co najważniejsze? - poszłam na warsztaty z córką.
-------------------------------------------------------------------
 I kto powie, że to nie były udane ferie w mieście?!

p.s.  W ferie wybrałam się z mężem do kina  ( a to nie zdarza się często) -  na "Sztukę kochania" ;-)  Okazało się, że już 40 lat temu Wisłocka stwierdziła, że w relacjach damsko-męskich ważne jest, aby  znaleźć czas dla bliskiej osoby. Niby banalne, a jak ważne, aby "napić się herbaty i porozmawiać'.

wtorek, 31 stycznia 2017

Anioł z Powertexem

Jakiś czas temu miałam okazje uczestniczyć w warsztatach i poznać  preparat do utwardzania tkanin Powertex. Dzięki niemu można tworzyć trwałe dekoracje, rzeźby - także ogrodowe, obrazy i niepowtarzalną biżuterię. Obok właściwości utwardzających, pełni funkcję kleju oraz  nadaje pracom kolor. Pawertex dostępny jest w kilku kolorach i od nas zależy , jakiego użyjemy.

Ja wykonując tego anioła potrzebowałam koloru kremowego. 

Pomalowałam nim twarz 



I utwardziłam skrzydła .


Suknie zrobiłam z materiału jutowego .
A włosy ze sznurka bawełnianego.



 Pracując z tym utwardzaczem można łączyć ze sobą materiały chłonne, takie jak tkanina, papier, karton i skóry. Tworząc rzeźby,
Powertex można łączyć z samoutwardzalnymi glinami, betonem, kamieniem, ceramiką, drewnem, piaskiem. A co najważniejsze, jest to produkt bezpieczny dla środowiska i ludzi. Można z nim pracować w domu i innych zamkniętych pomieszczeniach.