wtorek, 20 czerwca 2017

Świecznik ze słoika.

Robiłam ostatnio porządek w szafce ze słoikami. Odstawiłam te zwykłe, które wykorzystam latem do przygotowania przetworów. Natomiast te o ciekawym kształcie wykorzystam do innych celów. Mam w zwyczaju przechowywać w słoikach na przykład koraliki, guziki i inne drobne i potrzebne przedmioty. 


Przyszedł mi głowy pomysł,
 aby ozdobić słoik dekorem wykonanym z masy modelarskiej i stworzyć coś na wzór świecznika. 


Dekor przykleiłam klejem na ciepło i całość pomalowałam farbą w spraju. W słoiku-świeczniku umieściłam gąbkę do żywych kwiatów i ułożyłam kryzę z  liści mrozów.




Do umocowania świecy użyłam takiego oto uchwytu .


Podobno przed laty używano takich do mocowania świeczek na choince. Ja tego nie pamiętam, od zawsze w domu takie były. Nie mniej , w tym przypadku bardzo się sprawdził. Przykrył mi środkową część gąbki.


Świecznik ozdobiłam  margarytkami ogrodowymi i powstała prosta dekoracja, którą można wykorzystać organizując spotkanie w ogrodzie lub na tarasie.


piątek, 16 czerwca 2017

Jak zrobić fascynator ?




Zróbmy sobie fascynator .

 Taki padł pomysł na nasze kolejne twórcze spotkanie
 z koleżankami-florystkami. 



FASCYNATOR. A cóż to takiego jest? 

Okazuje się , że każda z nas przynajmniej raz w życiu widziała tą wyjątkową, elegancką ozdobę głowy kobiety. Ale nie każda z nas wie, jak to się nazywa. Fascynator to nazwa wywodząca się z angielskiego słowa "fascinator". Nazywany  także "kapeluszem koktailowym", popularny był szczególnie w 20-leciu międzywojennym. W latach 70-tych minionego wieku odszedł w zapomnienie. Mam wrażenie, że swoje odrodzenie przeszedł podczas ślubu  Williama i Kate. Wtedy to księżna Beatrycze zaprezentowała się w kreacji, w której centralnym punktem były właśnie fascynator.

dek
źródło: internet
 Widzę, że od tamtej pory fascynatory cieszą się niegasnącą sympatią. Księżna Kate też często sięga po tą ozdobę, jako uzupełnienie swoich kreacji.

Znalezione obrazy dla zapytania księżna kate
źródło: internet


Znalezione obrazy dla zapytania księżna kate
źródło: internet

 -------------------------------------------------
 
Fascynator może być udekorowany kwiatami, perłami, cyrkoniami, koralikami i innymi detalami. Wszystko zależy od wyobraźni projektanta i potrzeb osoby, która ma go nosić. 

My rozłożyłyśmy nasze skarby na kocu piknikowym w ogrodzie i przystąpiłyśmy do działania...


Ważna informacja techniczna:
Fascynatory mocowane mogą być za pomocą opasek, 
wsuwek lub specjalnych grzebieni.
 


W zależności od okazji, na którą chcemy go założyć -  
fascynator może mieć różny charakter. 

Marta zrobił biały, z dużą ilością tiulu. Określiłabym go jako  - fascynator ślubny. Czyżby chciała nam coś przez to powiedzieć???
 
  

***

Mój powstał z tego, co miałam pod ręką.
 W kolorze złota.
 

***

Dorotka - nasza najzdolniejsza plastyczka - 
wykonała taki oto -  nowoczesny,
jak na XXI wiek przystało. 


***

Ten, który zrobiła Bogusia, 
idealnie zgrał się kolorystycznie z letnią sukienką Marty.

 

Myślę, że fascynatory mogą być używane nie tylko  podczas oficjalnych uroczystości, ale i na co dzień.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Sezon truskawkowy.

Moment, w którym na działce pojawiają się pierwsze czerwone truskawki, uważam za początek sezonu truskawkowego. Oczywiście polskie truskawki można było kupić już dawno  na rynku. Ale jak  pomyślałam, ile "dobra" musiały dostać, aby tak szybko dojrzeć - odchodziła mi ochota. 

Teraz, kiedy dojrzewają moje własne, uprawiane bez chemicznych przyspieszaczy kwitnienia i owocowania - coraz częściej sobie na nie pozwalamy.


Były już kluski z truskawkami,
 były też pierwsze desery i koktajle...  


***

Pozostając  w truskawkowym klimacie, otaczam się dekoracjami z tym motywem.  Musicie wiedzieć, że moja miłość do nich przejawia się nie tylko w kuchni, ale także w przedmiotach z motywem truskawek.





W pierwszy weekend czerwca odbył się w moim mieście -  już po raz kolejny -  Jarmark Tumski. Spotkałam  na nim  blogową koleżankę - Agnieszkę z Galerii Kaprys http://art-galeria.shoplo.com/.Aga w swoim bogatym asortymencie ma między innymi piękne poszewki na poduszki. Ja, nie mogąc się oprzeć  pokusie, kupiłam tą - z truskawkami. 



Jest idealna - do kuchni, na balkon, do ogrodu i  na działkę.


Wiem, że niejedną stylizację z nią  zrobię w tym miesiącu - 
- puki sezon truskawkowy trwa.

czwartek, 1 czerwca 2017

Domki dla owadów.


Podczas zeszłorocznej wycieczki do Ogrodu Botanicznego w Warszawie zwróciłam uwagę na domki dla owadów . Ekologiczne, proste do wykonania. Już wtedy zaplanowałam, że  takie zrobię i powieszę na drzewach owocowych na działce. 


Od tego momentu minął cały rok ...
... i domki dla owadów zapylających zrobiłam.
 

Tworząc w ogrodzie miejsce przyjazne pszczołom i innym owadom zapylającym staram się, aby było to miejsce naturalne. Pozbawione sztucznych materiałów, farb i lakierów. Dlatego do wykonania tych  domków użyłam tylko odrobinę ekologicznej farby Śnieżka.
 

Oczywiście kusiło mnie, aby pomalować te osłonki i ozdobić techniką decoupage. Byłyby na pewno ładniejsze, ale owady nie byłyby szczęśliwsze... Zamiast ozdobnych serwetek wykorzystałam szablon.
 


Do białej farby dodałam kilka kropel miętowego pigmentu.



 

W osłonkach umieściłam trochę suchej trawy i gałązki z brzozy.



Chodzi mi po głowie jeszcze jeden pomysł na zrobienie domu-hotelu dla owadów.
Tym razem z euro-palety.
Mam nadzieję, że w tym sezonie znajdę czas i go zrobię .
 Materiały już zebrałam - więc jest szansa.
 

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających.
 

środa, 24 maja 2017

Niebiesko-biała kompozycja

Wiosna wyraźnie przyspieszyła. Każdego dnia zmienia swoje oblicze. Wystarczą 2-3 dni mojej nieobecności na działce, a widać duża zmiany. Rozkwitają nowe kwiaty, rośliny wyciągają się spod ziemi do góry...  Mijają tylko 2-3 dni, a zmiany widać  bardzo duże. Moja mama określiła to ostatnio tak: "Ty śpisz, a tu wszystko rośnie..." - coś w tym jest ;-)

Cieszy mnie to bardzo, 
bo już  mogę zbierać  kwiaty na bukiety.

Z tych, które zebrałam kilka dni temu powstała niebiesko-biała kompozycja na stół.  

W niskim naczyniu
 (kupionym na giełdzie w Broniszach koło Warszawy) 
umieściłam gąbkie  florystyczną do roślin żywych. 

Do działkowych bukietów dodaję dużo liści. 
O tej porze roku zbieram  najczęściej liście konwalii i  host.
 


 Nazbierałam narcyze, zawilce, orliki i niezapominajki.  






Całość uzupełniłam wilczomleczem sosnka,
któremu bardzo dobrze rośnie się na mojej działce.

Niby nic wielkiego.
Przyniosłam do domu pospolite, wiosenne kwiaty,
a od razu zrobiło się przyjemniej, wiosennie.


niedziela, 14 maja 2017

Maj- czas Pierwszej Komuni św.





Pierwsze Komunie św.  moich dzieci  są już za mną. W przypadku każdego dziecka starałam się, aby był to dla nich dzień wyjątkowy. Dla mnie ważna była nie tylko atmosfera, ale i wystrój domu w tym dniu . Chciałam, aby stół przy którym siadaliśmy z rodziną był piękny. Nie mogło brakować na nim kwiatów. 


Najczęściej wybierałam konwalie, stokrotki i niezapominajki.

 Pamiętam, że na którąś komunię "ubrałam" dom w bez. Duże, duuuże wazony wypełnione bzem. Stały na parapetach, z daleka od stołu, aby przy jedzeniu nie przeszkadzał ich zapach. 
-zapach kwiatów nie może być intensywny. 
Ważne, aby o tym pamiętać przy wyborze kwiatów, 
z których chcemy przygotować  dekoracje na stół ;-)  

Kwiaty najczęściej przywoziłam z działki.

 Cieszę się, że w tym roku nie organizuję na wiosnę żadnej imprezy, bo przez  zimną wiosnę  mam niewiele kwitnących kwiatów ... 

Do kompozycji z kwiatów dobierałam pasujące kolorem świece i serwetki. Starałam się w jakiś specjalny sposób zaznaczyć miejsce przy stole, gdzie siedziało dziecko przystępujące do I Komunii św. 

Jak to zrobić?
--- na talerzyku dziecka można postawić porcelanową figurkę aniołka
---  można przystroić krzesło , na którym ma siedzieć dziecko, np. przewiązać szeroką wstążką lub dopiąć stroik z żywych kwiatów
---   nad miejscem dla dziecka można zawiesić girlandę z motywem komunijnym.





To wszystko pozwoli,
 by dziecko poczuło się wyjątkowo w tym dniu .


wtorek, 9 maja 2017

Pelargonie i bratki - klasyka ogrodnika.







Czy pelargonie i bratki są klasyką dla ogrodnika? Może nie dla każdego , ale dla mnie są. Dowodem tego niech będzie fakt, że co roku wiosenne nasadzenia zaczynam od bratków. Uzupełniam nimi rabatki na działce i pojemniki na balkonie. 

Wierna jestem też pelargoniom. Lubie je za wytrzymałość, bezproblemową uprawę  i oczywiście za kolory - szczególnie lubię pastelowy róż i białe. Traktuję je, jak rośliny wieloletnie. Nie wyrzucam. Po sezonie przechowuję je w chłodnym pomieszczeniu, rzadko podlewam i  dopiero w marcu wystawiam na słoneczny parapet. Odpowiednio nawożę i podlewam. A one się pięknie rozrastają. Bywa tak, że w dużej donicy mieści się tylko jeden wieloletni krzaczek.


Jeśli chodzi o doniczki - też wykorzystuje te same przez kilka sezonów. Gdy zniszczą się pod wpływem słońca i deszczu , odnawiam. Ostatnio przemalowałam dwie identyczne  na biało i obsadziłam bratkami i pelargoniami.




Biały kolor donic nadaje lekkości całej kompozycji.