środa, 31 lipca 2013

Ahoy! Urodziny w stylu Marine.




Udało się ... Mimo, że mamy środek lata i środek okresu urlopowego udało nam się zaprosić kolegów i koleżanki z klasy na Andrzeja urodziny. Dzieci albo już wróciły, albo jeszcze nie wyjechały na wakacyjny odpoczynek i były dostępne w mieście.
 Było miło i bardzo, bardzo radośnie...



A, że mamy wakacje  i lato - stół przygotowaliśmy w stylu morskim. Z ostatniego wyjazdu nad morze przywieźliśmy kilka ładnych kamieni. Na płótnie w pasy ułóżyliśmy je z muszlami i  okazyjnie kupioną latarnią morską.
I jeszcze girlanda w obowiązkowych  kolorach:
biel, czerwień i granat. 


Butelka w turkusowym kolorze służyła jako naczynie na sok...





Mój jubilat był przeszczęśliwy... ;)

4 komentarze:

  1. Wszystkiego najlepszego dla jubilata, 100 lat, 100 lat, spełnienia marzeń :))
    Pięknie przygotowałaś przyjęcie, aż czuje się zapach morza i szum fal ...
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepszego dla młodego marynarza! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sto lat dla małego marynarza:-) Torcika to bym pochłonęła. Szkoda, że nie zostałam zaproszona;-) Nie przyszłabym z pustymi rękoma, o nie :-) Pozdrów jubilata :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To świetna sprawa takie imprezy na temat,pamiętam całą rodzinkę przebraną za dalmatyńczyki-uszy,ogonki...To była zabawa.U ciebie z klasa,a jednak zabawowo!super:)

    OdpowiedzUsuń