środa, 12 lipca 2017

Lawendowo - tak pachnie sen.


Bodźcem do napisania tego post jest preparat, który ostatnio pojawił się w aptekach. Nazwy nie będę podawała, bo nie o reklamę tu chodzi. Chodzi mi głównie o jego zastosowanie... o pomysł, na który ja wpadłam kilka lat temu.


Pojawił się  spray stworzony na bazie naturalnych składników: oleju lawendowego i rumiankowego. Jego odprężający aromat  ułatwia  zasypianie i pomaga przespać całą noc. Takie właściwości lawendy znane są mi od lat. Dlatego już kolejny sezon przygotowuję się do szycia aniołków, które w swoich sukienkach mają ukryte suszone kwiaty lawendy. 



Wielu  znajomym polecałam, aby wieszali moje anioły w miejscu, gdzie najczęściej siadają w domu, gdzie się relaksują , gdzie śpią...


Producent preparatu, o którym wspomniałam , poleca spryskać chusteczkę i położyć ją w sypialni. Ja natomiast mam taki pomysł, aby olejki eteryczne nakropić na wszelkiego rodzaju  zawieszki z materiału , jakie mamy w domu i efekt będzie ten sam. Może nawet lepszy, bo porozkładane po domu chusteczki nie są efektowną dekoracją - prawda?

 ***

Ostatnio szyłam ozdobne anioły, które - myślę - świetnie się sprawdzą w roli aromatycznych zawieszek. W sezonie przeziębień można nanieść kilka kropel olejku sosnowego , eukaliptusowego lub tymiankowego i inhalacja gotowa.

Jeśli szukacie pomysłu, jak  jeszcze zastosować lawendę , które teraz tak pięknie kwitnie.  - zapraszam do lektury mojego bloga


Polecam szczególnie ten post:




2 komentarze:

  1. Lubię lawendę. Pięknie teraz kwitnie na moim tarasie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie wyrzucaj jak przekwitnie.
      Uszyję dla Ciebie lawendowego anioła... i dla Edyty.

      Usuń