sobota, 14 września 2013

Mój jest ten kawałek podłogi...


Witajcie kochane!
Od wczoraj jestem w posiadaniu najnowszego - październikowego numeru Moje Mieszkanie.
Paza artykułami o dziewczynach z blogowego świata (Agnieszka i Renata - moje gratulacje),
swoją uwagę zwróciłam na aranżację kącika do prac domowych.
"Wygodny kącik do pracy, nauki lub hobby powinien mieć każdy z domowników. To strefa osobista, gdzie trzymamy swoje skarby..." - podaje MM.

Moje miejsce wygospodarowałam na poddaszu.
 Nie mam swojego pokoju, bo wszystkie oddaliśmy dzieciom.
... ale i tak jest dobrze ;)
Stół, który znalazłam w piwnicy oczyściłam i pomalowałam na biało.
Tak samo zrobiłam z krzesłem. Zestawiłam i mam swój kącik.


Zostawiam tam ozdoby, nad którymi aktualnie pracuję. Prace decoupage spokojnie tu dosychają i nikomu  nie przeszkadzają.
 W koszach i schowkach usytuowanych w pobliżu przechowuję farby, serwetki, nici, tasiemki i wszystko inne, co mi do szczęścia potrzebne...


Podziwiam na blogach niejedokrotnie piękne pracownie, gdzie dziewczyny tworzą swój świat. Troszkę zazdroszczę, ale cieszę  się też, że i ja mam " swój kawałek podłogi ".
I mam coś jeszcze : wsparcie męża i podziw dzieci.
Pa.
Udanego weekendu.


4 komentarze:

  1. Jolu, bardzo przyjemny ten Twój kawałek podłogi!
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie urządziłaś kącik i cudne szyszkowe panienki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Więc masz bardzo wiele :)))
    Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kącik mały, ale i tam da się równie dobrze pracować. Forma nie jest ważna. Najistotniejsze jest zadowolenie z tego, co się robi, a czy to jest zwykła podłoga, czy super wypasiony i zaaranżowany gabinet - sprawa poboczna.

    OdpowiedzUsuń