poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Tatarak... od dzieciństwa kojarzę z Zielonymi Świątkami

 Bardzo lubię oczka wodne w ogrodach oraz roślinność je tworzącą: lilie wodne, kaczeńce i tatarach. 





Z wczesnych lat dzieciństwa pamiętam, jak moja babcia przynosiła do domu tatarak i wstawiała go do wazonu. Na początku myślałam, że to tak dla ozdoby. Później okazało się, że to taki symbol. Przed laty ludzie mówili: "na Zielone Świątki tatarak w kątki" .  „Na Zielone Świątki dom musiał być przystrojony na zielono. Wnętrze mieszkania: ściany, podłogę dekorowano tatarakiem; stał on również w oknie. Ścieżka od drzwi chałupy aż do drogi usłana była tatarakiem."



Według informacji podanych w " Encyklopedii tradycji polskich" - Zielone Świątki to jedno z najważniejszych świąt kościelnych. Obchodzone jest w siódmą niedzielę po Wielkanocy na pamiątkę zesłania Ducha Świętego na apostołów. Ludzie oczekiwali nadejścia lata.. Palono ognie, zdobiono domy zielonymi gałązkami, a przeciwko czarom stosowano święcone zioła i jaja.



Wierzono, że w wigilię Zielonych Świątek i św. Jana czarownice są szczególnie aktywne.. Dlatego okadzano bydło  dymem ze spalonych święconych ziół. Dawano krowom do wypicia ziołowe wywary, szepcząc przy tym zaklęcia przeciw "ciotom", czyli czarownicom. Na pomyślność i pożytek z wypasu majono krowy, to znaczy strojono je wieńcami z kwiatów. Po grzbietach i bokach zwierząt taczano jaja.



Zielone Świątki były radosnym czasem dla pasterzy. Bawili się wtedy, tańczyli , ucztowali i palili ogniska ( na południu Polski zwane sobótkami, na Podlasiu - palinockami). Najważniejszą potrawą uczty, suto podlewanej wódką" była jajecznica z kiełbasą i słoniną oraz ziemniaki pieczone w ognisku.

****

Ciekawa jestem czy w waszych domach też macie tatarak?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz