niedziela, 16 marca 2014

Uczę się - wiązanka ślubna ;-)

 
Witajcie !
Kolejny weekend upłyną mi w towarzystwie moich koleżanek - przyszłych florystek.
Całe tygodnie czekamy z niecierpliwością na nastepny zjazd    ;-) 
I chociaż jesteśmy w różnym wieku, chociaż wykonujemy różne zawody,   -
to łączy nas wspólna pasja ... - florystyka. 
 
Dziś tematem przewodnim spotkania była "wiązanka ślubna zwisająca".
Udało mi się zachować jej prawidłowy kształt (i tu plus dla mnie),
ale wyszła  trochę za luźna, za duża .... ;-(
 
Oceńcie same:
 
 
 
 
To moja pierwsza wiązanka zwisająca.
Wcześniej robiłam już bukiety ślubne typu biedermeier,
 gdzie kwiatki ułożone są ściśle i tworzą zwartą całość wykończoną rozetą .
Dla mnie są łatwiejsze do przygotowania.
Ale nic to ....
...  jeszcze niejednego chcę się w życiu nauczyć ;-)
 
Pozdrawiam.
 
 
 


10 komentarzy:

  1. Brawo! Grunt to pasja, reszta przyjdzie sama:)

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam sie z przedmówczynia:))) Fajnie miec taka pasje:)Osobiscie sie nie znam na kwiatach az tak, ale faktycznie chyba troszke za luzno:) Grunt ze widzisz to i pewnie nastepnym razem bedzie perfekcyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówi nasza " pani profesor" : zrobisz jeszcze 99 razy i będzie idealnie :-)

      Usuń
  3. Jolu cierpliwość jest cnotą:) Za czas jakiś będziesz czynić cudeńka;))) Jest dobrze. Buźka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - i takiej myśli się trzymam...
      Dzięki za odwiedziny.

      Usuń
  4. na ślubną może za luźna ale na komodę, albo stół w niskim naczynku idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mi się tam podoba:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. To co zrobiłaś jest wspaniałe, a pasja cudowna. Bardzo lubię kwiaty, ale nie potrafię ich tak układać.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Takie słowa bardzo mnie motywują...

      Usuń