wtorek, 11 czerwca 2013

Wyszła na rolki,..... wróciła z makami

Tuż przed kolacją córcia moja wyskoczyła przed dom . Chciała chwilę pojeżdzić na rolkach, a wróciła z bukietem polnych maków. Niby nic nadzwyczajnego , a jednak....skąd w centrum miasta maki?
                                           Takie niespodzianki lubię najbardziej :) :) :)     
                         

          
 Od razu znalazłam dla nich miejsce na kuchennym stole...


              
 Pozdrawiam wszystkich zaglądajacych do mnie.
       Buziaczki...

9 komentarzy:

  1. To znak,że zbliża się lato,oby przyszło jak najszybciej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak... W Twoim ogrodzie też jest już letnia atmosfera. Widziałam na blogu i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas pod samymi oknami wyrosły maki :)
    Piękne kwiaty! Szkoda, że takie delikatne ;)

    Pozdrawiam serdecznie,
    www.WnetrzaZewnetrza.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, od razu po zerwaniu pochylają główki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam maki,szkoda tylko, że są takie delikatne... Najpiękniej wyglądają w łanie zboża :)
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Brydzia, mnie też zachwycają maki i chabry w zbożu. Można je już znaleść na polach...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jolu uroczo u Ciebie! Moja corcia na spacerku tez postanowila zerwac maki jednak kazdy dotkniety gubil platki...wiec pozostalo nam patrzec:) ale za to piwonie mam cudne;) nie bawem pokaze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj tak było tak było :):):)

    OdpowiedzUsuń