piątek, 2 października 2015

Jeżyny - dekorują i smakują :-))

Witajcie kochane.

Kupowałyście już w tym roku jeżyny? A może zbieracie je w swoich ogródkach.





 Ja miałam  okazję z pierwszych dojrzałych owoców przygotować ciasto na spotkanie z koleżanką. 





Wykonanie ciasta banalnie proste. 

Aby przygotować biszkopt, potrzeba:

5 jajek
1 szklanka mąki
1szklanka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Z białek ubijamy pianę.  Następnie stopniowo w trakcie mieszania dodajemy żółtka, cukier i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Tak przygotowaną masę wylewamy do tortownicy wysmarowanej masłem i obsypanej tartą bułką. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 45 minut w temperaturze 180"C.

Po ostudzeniu biszkopt należy nasączyć naparem z czarnej herbaty - z  dodatkiem cukru i rumu. Następnie układamy krem. Przygotowałam go  ze śmietanki 30 % i żel-fixu do bitej śmietany. Gotowe ciasto przybieramy sezonowymi owocami. Mogą to być truskawki, maliny, borówki lub tak jak u mnie - jeżyny.



Zanim jeżynki trafiły na ciasto,
przeszły krótką sesję fotograficzną:




 Prawda, że ładne?

Mogą być  dodatkiem do jesiennych ciast i dekoracyjnych kompozycji,
jak również naturalnym składnikiem mikstur przygotowywanych jesienią -
Zdrowe i łatwe w wykonaniu przepisy znajdziecie na moim blogu : "Ziołowa Receptura".

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam jeżyny! We wrześniu kupiłam dwie sadzonki, mam nadzieję, że się przyjmą :) Bardzo smakowite zdjęcia :) mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię, ale mam tylko jeden krzaczek. To trochę za mało. Muszę pomyśleć na wiosnę o nowych sadzonkach.
      Pozdrawiam jesiennie.

      Usuń
  2. Witaj Jolu, ale narobiłaś mi smaku tym ciastem. Uwielbiam jeżyny...mniammm ;) Często na nie chodzę na skraj lasu gdzie rosną, ale w tym roku było jakoś mało! Mam zamiar kupić kilka krzaczków i posadzić, za pozwoleniem synowej i syna na ich działce, bo mają bardzo dużą. Chyba, że się nie zgodzą to trudno. ;) Pozdrawiam i ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Iwonka plan masz dobry... może przekonasz dzieci.
    Ja też chodziłam na te dzikie jeżyny pod lasem... na Mazowszu, ale chyba przez te upały nie miały w tym roku dużo owoców.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń