sobota, 9 września 2017

Giżycko

Już przed wakacjami proponowano mojemu mężowi i mi  udział w regatach   aptekarzy-żeglarzy. Nie zdecydowaliśmy się, ponieważ wrzesień to gorący okres w naszym domu. Troje  dzieci rozpoczęło  nowy rok szkolny. Każde w innej szkole... Aby to wszystko ( co ze szkołą związane) ogarnąć, nie możemy dodatkowo w tym czasie planować wyjazdów.


Regaty farmaceutów odbywają się  już od 7 września  w Ośrodku Wypoczynkowym Łabędzi Ostrów w Pięknej Górze. Dokładnie nad jeziorem Kisajno. Dziś był finał. Dobrze, że chociaż w weekend pogoda im dopisała.

 http://www.nia.org.pl/2017/07/07/vi-zeglarskie-mistrzostwa-polski-aptekarzy/

Moja rodzina lubi spędzać czas nad jeziorami. Najczęściej  wyjeżdżamy nad jezioro za miastem. A tylko co jakiś czas planujemy weekendy na Mazurach. Oczywiście najprzyjemniej jest spędzać czas nad wodą latem, gdy jest ciepło. W tym  roku wybraliśmy się w sierpniu. Naszym celem było zwiedzenie  Giżycka i okolic. 


Położenie Giżycka między dwoma jeziorami uczyniło je ważnym ośrodkiem sportów wodnych. Miejsce idealne dla miłośników żagli. 



Na jeziorze tłoczno. W porcie jacht przy jachcie.


Aby przepłynąć z jednego jeziora na drugie, trzeba przedostać się przez Kanał Łuczański. Tu czeka turystów  i żeglarzy nie mała atrakcja - most obrotowy. Na poniższych zdjęciach widać, jak zmienia swoje położenie, aby umożliwić przepływ oczekującym statkom i żaglówkom.



Aby w Giżycku miło spędzić czas, nie koniecznie trzeba  żeglować. W porcie też czekają atrakcje i miejsca, gdzie warto się zatrzymać na dłużej. Chociażby na śniadanie zjedzone w stylizowanej tawernie.





Miło też posiedzieć na brzegu i popodziwiać widoki.




***

Nie byłabym sobą, gdybym podczas tej letniej wyprawy nie odszukała inspiracji dla siebie. W giżyckim porcie natknęłam się na lodziarnie, która zorganizowała ogródek z modnymi w tym roku motywami urban jungle. 




 Czytaliście mój post o plecaku w flamingi?
Tu

  Plecak-worek w flamingi.

o nim pisałam.

Ci, którzy już mnie dobrze znają - wiedzą, że lubię takie rozwiązania. Lubię dawać starym rzeczom nowe zastosowanie. Przed urlopem przemalowałam kilka skrzynek z odzysku na biało. Jedną wykorzystałam   do przechowania w samochodzie plażowych akcesoriów. Nad jeziorem natomiast  posłużyła nam jako stolik.


Ciekawa jestem, kto z Was spędził urlop na Mazurach.
 Gdzie byliście? 
Które miejsca polecacie? 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz