środa, 30 listopada 2016

Zrobiłam jesień na szaro ;-)

Zrobiłam jesień na szaro, a tak na poważnie - kolory zza okna - mgliste odcienie szarości - przeniosłam na domowe dekoracje. Inspiracją były tym razem prace mojego młodszego syna, które musiał wykonać na plastykę. Z liści o różnej budowie i unerwieniu układali kompozycje, malowali farbami i odbijali na białej kartce. Dawało to ciekawy efekt. 

Wtedy przypomniało mi się, że gdzieś-kiedyś widziałam w  internecie poszewki na poduszki ozdobione stemplami z liści. Bardzo mi się spodobały... i zaplanowałam takie zrobić. Zebrałam liście dębu  w parku. W mojej przepastnej komodzie z "przydasiami" ;-) znalazłam gładką poszewkę i zmalowałam taką poduszę...




Dobrze prezentuje się z latarenkami, które przemalowałam jakiś czas temu na kolor szary. Tu wykorzystałam farby Annie Sloan 10-Paris Grey i  bezbarwny wosk.





I tak,  tym szarym postem żegnam się z jesienią. Już jutro zaczyna się grudzień, a to już przecież zimowy miesiąc. Przygotowywanie świątecznych dekoracji idzie pełną parą. Kiermasz miesięcznika "Moje Mieszkanie" już za mną (-będzie post z relacją z tego spotkania) . 


Nie pozostaje nic innego, jak dobrze  zaplanować przygotowania do świąt. Jak to zrobić "zdrowo" ? Czytajcie w grudniu posty na moim blogu "Ziołowa Receptura". Tam w postaci ziołowego kalendarz adwentowego znajdziecie kilka wskazówek, jak zadbać o siebie przed świętami. Zapraszam... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz