piątek, 7 października 2016

Różany Królik - Tilda

Dziś mam dla Was zaległy post z dziedziny hand-made. Długo czekał na swoją publikacje. Dlaczego? Przyczyna jest jedna - w okresie letnim rzadziej sięgam po robótki ręczne i tym samym rzadziej piszę o moim rękodziele. Więcej czasu poświęcam na działkę, podróże i spędzanie wolnego czasu z rodziną poza domem. Teraz to się zmieni. Postaram się teraz pokazywać więcej rękodzieła i samodzielnie wykonanych dekoracji do domu.

Ale, ale...  nie myślcie, że latem zupełnie odcinam się od mojej wielkiej pasji. O nie... Zawsze coś  tworzę. Zawsze. Tylko muszę przyznać, że latem w duuuużo wolniejszym  tempie niż jesienią i zimą. Część prac zaczętych latem  wykańczam właśnie teraz.




Nie mniej - dziś chciałabym pokazać Wam mojego pierwszego Królika - Tildę, którego  uszyłam w wyjątkowo ekspresowym tempie przed wakacjami. Powstał na specjalne zamówienie mojej przyjaciółki. Wiedziałam tylko jedno - miała to być przytulanka dla małej dziewczynki. Aby królik mógł spełnić swoją funkcję, na jego uszycie wybrałam miękki  materiał -  cienki polar. 


Podobno udało mi się sprostać oczekiwaniom :-) 



 
Najważniejsze, żeby dziecku się podobał :-)

Jak go uszyć? 
Należy opracować sobie szablon,




 albo poszukać gotowego w internecie. Następnie wybrać materiały, z których ma być nasz królik uszyty. Można uszyć ubranko samemu, albo wykorzystać małą sukienkę - tak jak ja to zrobiłam w tym przypadku.To zapewne dzięki temu tak szybko mi poszło ;-)

Dorobiłam jeszcze na szydełku opaskę na głowę.







Starałam się, aby pasowała kolorystycznie do sukienki w róże.





 ***

Wracając do mojego jesienno-zimowego  tworzenia. 
Powyciągałam już szydełka, kordonki, schematy bombek i gwiazdek ...  Przejrzałam zapasy materiałów i serwetek do decoupag'u. Oj, będzie się działo... Mam kilka pomysłów, które chciałabym zrealizować jesienią.



Niniejszym, 
jesienny sezon na robótki ręczne uważam za otwarty.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz