czwartek, 24 marca 2016

Zajączek, czy kurka...?



Co roku przed Wielkanocą stawiam sobie to pytanie. Co wybrać? Co wybrać za motyw przewodni świątecznych dekoracji : zajączki, a może kurki, koguty i kurczaczki...? Stoły i półki w sklepach uginają się od świątecznych symboli ...  i kuszą, oj kuszą... Nie było wiosny, bym czegoś nowego nie dokupiła. 



Od kilkunastu lat wiele świątecznych dekoracji przygotowałam   sama. Ci z Was, którzy mnie znają lub czytają mojego bloga od początku, zauważyli, że kocham rękodzieło i się nim namiętnie otaczam. Wiele prac powstaje na szydełku, znaczną część dekoracji stworzyłam wykorzystując  decoupage. Udało mi się także poznać techniki florystyczne, dzięki którym prze cały roku tworzę dekoracje z kwiatów. Dla siebie i dla bliskich.





Długo  się   zastanowiłam , co wybrać:  kurczaczki, czy zajączki? Doszłam w końcu do wniosku, że na wielkanocnym stole będą zajączki , a kurczakami i innym ptactwem udekoruję kuchnię. Szyłam ostatnio kury z materiału i to one właśnie siedzą na  kuchennym oknie i blacie.



W kuchni to wystarczy.
A co w jadalni?
Przeczytacie w kolejnym poście.


2 komentarze: