wtorek, 2 czerwca 2015

Po Jarmarku Tumskim...

Po VII Jarmarku Tumskim pozostało już tylko wspomienie i kilka zdjęć w aparacie. Pogoda w weekend dopisała i tym samym dopisali ludzie. Można było zwiedzić stoiska kolekcjonerów, rękodzielników i producentów regionanalnego jedzenia. Szkoda tylko, że trzeba takiej okazji jak jarmark, by ludzie w moim mieście przyszli na spacer na Stare Miasto. W tygodniu  jest tu pusto, tylko banki i lokale do wynajęcia... Szkoda, że miasto nic z tym nie robi. Lepiej inwestować w galerie na peryferiach, niż zadbać o zabytki ... szkoda słów... To temat na oddzielny post.

Dziś mam dla Was nasze stoisko z rękodziełem.




 Największą część zajęły dekoracyjne przedmioty ozdobione technika decoupag








Dodatki do domu przygotowałyśmy w różnych stylach, dlatego dużo osób się u nas zatrzymywało
 i każdy mógł znaleźć coś dla siebie.








Moje szycie:








I trochę biżuterii.
 Robimy ją różnymi technikami.
Ja ostatnio zaczęłam przygodę z sutaszem. 
Wciąga - nawet  bardzo, ale jest bardzo pracochłonna.



***
 
W niedziele - ostatniego dnia jarmarku - niesamowite spotkanie.
Wśród wystawców znalazłam stoisko Agnieszki.
Jej bloga kaprysneinspiracje.blogspot.com czytam od kilku lat.
Spotkałyśmy się w realu :-)))))

Aga jest miłośniczka staroci i antyków.
A meble przez nią odnowione są tak charakterystyczne, 
że ja rozpoznaję je od razu.


Pozdrawiam Agnieszka.

A wam Kochani życzę udanego weekendu. 
Zaczynamy już jutro po południu ;-))

4 komentarze:

  1. Byłam, widziałam, kibicowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Extra rzeczy na stoisku, gęsi są rewelacyjne ...mam nadzieje, że klienci dopisali...świetna bluzka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gęsi uszyłam ja, a bluzkę uszyła mi kleżanka z apaszki (komina), bo tak bardzo spodobał mi się motyw w motyle.

      Usuń