środa, 22 kwietnia 2015

Sowa szara

 Ja już tak mam. Zwracam uwagę na estetyczne witryny sklepów, na ciekawe aranżacje. Niczym sowa wychwytuję wzrokiem piękny obraz,  ten zapisuje się  w mojej pamięci na długo i staje się inspiracją moich prac. Najczęściej jest tak, że jak spodoba mi się jakaś ozdoba i chcę podobną zrobić sama - analizuję, czy mam w domu potrzebne materiały i już oczyma wyobraźni widzę moje dzieło ;-)  To jest na zasadzie udowadniania sobie, że ja też potrafię coś podobnego stworzyć. Bo jeśli ktoś umie to zrobić, to niby dlaczego ja nie miałabym przynajmniej spróbować.

Tak było i z tą sową :



Podobną widziałam w sklepie z  unikatowymi przedmiotami do wystroju wnętrz. Kwestją czasu było tylko, kiedy powstanie moja ...




Gdy rozmawiam z kobietami, które  same tworzą dekoracje do swoich domów lub zajmują się rękodziełem na większą skalę - dochodzimy do wspólnych wniosków: te piękne przedmioty, zauważone gdzieś na wystawie - niby przypadkiem - motywują nas często do poznawania nowych technik rękodzieła. Nie tak dawno, bo w tym tygodniu - rozmawiałam z Lidką ze strony http://www.mamine.pl/ , która prowadzi swoją pracownię i szyje między innymi takie oto torby i "nerki":









A jak sama twierdzi - jeszcze kilka lata temu nie umiała szyć.
A dziś - proszę -  tworzy takie cuda.




2 komentarze:

  1. Chcieć to móc, jak mawiał św. Augustyn... Piękne rzeczy tworzycie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Agnieszka.
      Można też powiedzieć: "dla chcącego nic trudnego"
      Pozdrawiam.

      Usuń