czwartek, 11 grudnia 2014

Świąteczna witryna

Grudzień upływa w atmosferze przygotowań do świąt.
W domu pojawiły się już pierwsze dekoracje.
Mamy już wianki i choinki z szyszek,  bombki ozdobiane techniką decoupage'u...
i całą masę różnych zawieszek na choinkę.
Dużym projektem, którym chciałam się w tym roku zająć 
jest witryna apteki, w której pracuję.
Motywacji dodały mi kobiety z Urzędu Miasta, 
które zaproponowały  udział w konkursie na najpiękniejszą witrynę świąteczną.
Wymarzyła mi sie taka śnieżna sceneria...
... imitacja śniegu i śnieżnych zasp... i koniecznie choinka - też biała.
I tu z pomacą przyszła Marta - zaprzyjaźniona florystka ;)
Podsunęła mi pomysł,
abym zrobiła choinkę na kiju z brzozowych gałązek,
a później je przypruszyła śniegiem.
Jestem bardzo zadowolona z efektu...
... szkoda, że zdjęcia tego nie oddają -
-  tak trudno teraz o dobre światło :(

Zaspy zrobione są z aptecznej gazy - szkoda, że tego nie widać...

Wystrój witryny ma nawiązywać do lokalu, do którego należy...
... i tu pojawil się kolejny pomysł:
 worek z prezentami - z apteki...


Pojawił się problem...

Wiecie jak trudno zdobyć taki jutowy worek?
Pamiętam, że przed laty moja babcia miła takie worki w gospodarstwie.
A dziś, kiedy w sklepach mamy "wszystko"-
nigdzie nie można kupić jutowego worka. :(
Nawet materiału jutowego nie mogłam znaleźć.

Z pomocą przyszła mi kolejna dobra dusza -
Dorotka (plastyczka) - ruszyła swój żelazny zapas
i dała mi (!) dokładnie taki kawałek,
jaki potrzebny był  na uszycie worka Świętego Mikołaja.

Wspomnę jeszcze o moich cudownych koleżankach,
które gotowe były pociąć swoje płócienne spódnice ...

KOCHAM WAS - DZIEWCZYNY :)

***

Witryny w aptece są trzy.
I tak chciałam je ubrać, aby stanowiły tematycznie jedną całość.




W lewym oknie...


... posadziłam w zaspie wróbelki:




I trzecie okno:

stara waga szalkowa - dziś już takich nie używamy w recepturze...- trochę szkoda...

I jak Wam się podoba ten pomysł na apteczną -  świąteczną witrynę?
 Ja cały czas jeszcze chodzę, przekładam, przewieszam...
Tą starą wagę doświetliłam przed chwilą lampkami...

A może chcecie mi coś doradzić?
Bardzo proszę - piszcie w komentarzach.

 Dobranoc.









3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki Beatko. Tak mi też powiedziała znajoma. Jest inaczej niż w witrynach sklepawych. Przede wszystkim nie ma sztucznej choinki...

      Usuń
  2. Fajny pomysł z tą wagą. Jeszcze bym coś podobnego dodała...

    OdpowiedzUsuń