piątek, 12 września 2014

Balkony - mój i ten z Werony.


U mnie na balkonie już jesień...


Kwitnące całe lato pelargonie stopniowo ustępują miejsce aksamitkom.W tym roku rozsadza tych kwiatów udała mi się bardzo.Większą część posadziłam na rabatach na działce, a reszta trafiła na balkon.


Dostały nowe osłonki, które kupiłam na  wyprzedaży w Jysku.


***
Śpiewają : "mimozami jesień się zaczyna..."
Zebrałam kilka i postawiłam w wazonie.
Niektórzy mówią o nich, że to chwasty -
- ja nie, ja je bardzo lubię.
Często dokładam do kompozycji i bukietów.


Łapię  ostatnie ciepłe promienie słońca...
Jeszcze można posiedzieć na balkonie,
przejrzeć prasę, poczytać książkę,
ale nie da się ukryć...
                                       ... idzie jesień.



***

Pisząc dziś o balkonie,
chciałabym jeszcze zabrać Was pod ten,
który zna w zasadzie cały świat - pod balkon Julii.
Spędzając urlop we Włoszech przekonałam się na własne oczy,
że Werona może poszczycić się pięknymi balkonami.

Na jednym z nich rozgrywa się akcja szekspirowskiej tragedii "Romeo i Julia".
Do niego spieszą turyści z całego świata.

Idąc do domu Julii mija się rzymską arenę,
która jest w stanie pomieścić 22 tysiące widzów.




Dalej  na jednym z balkonów wita turystów sam Szekspir.


Dom Julii powstał na początku XX wieku w średniowiecznej kamienicy.
Tajemniczy zakątek przy ul. Cappello 23.

I tylko na miejscu okazało się,
że pod balkon można podejść tylko do godziny 18.OO


Żal trwał krótko, bo okazało się,
że z okna sąsiadującego sklepu jest idealny widok.
Na środku dziedzińca zobaczyliśmy posąg Julii (naturalnych rozmiarów)
- z wygłaskaną piersią ...  :)

Turyści głaszczą Julię i wierzą,
że przyniesie im to szczęście w miłości.




8 komentarzy:

  1. Bardzo ładny masz balnkon, super barierki, a balkon Julii sama bym obejrzała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci Weronę - bardzo ładne miasto... i balkon Julii przy okazji.

      Usuń
  2. Coś taki mały ten Szekspir:)
    Wreszcie dowiedziałam się, jak wyglądają mimozy z wiersza Tuwima (który tak pięknie rozsławił Czesław Niemen) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ... mały ten Szekspir - trudno go było zauważyć. ;)

      Usuń
  3. Niezmiernie klimatyczny masz balkon, te drobiazgi dodające mu osobliwości i jakaż wspaniała balustrada. Wprost do pozazdroszczenia.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta balustrada jest bardzo stara. Ma około 100 lat. Ostatnio oddawaliśmy ją do renowacji.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Przytulnie na Twoim balkonie. A Balkon Julii bardzo chcę zobaczyć, może kiedyś... marzy mi się Wenecja, Florencja i Verona....

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Ewuś.
    Warto marzyć. Czasami marzenia wydają się nie realne do spełnienia, ale przychodzi chwila - "coś" się zadzieje - i marzenie się spełnia. Ja bym chciała zobaczyć jeszcze Florencję...

    OdpowiedzUsuń