niedziela, 20 października 2013

W prowansalskim klimacie...




Ten komplet to kolejny dowód na to, że z "niczego" można stworzyć "coś".
Takie prace cieszą mnie najbardziej ;)


Z zakupionych w IKEA firanek i zasłonek trzeba było odciąć po 25 cm,
aby dopasować ich długość do wysokości okna.
Po czym ja - miłośniczka wszelkich materiałów, koronek, tasiemek,  ... - zachowałam te ścinki w moim " magazynku" i
 myślałam, myślałam ... do czego je wykorzystać.

... i wymyśliłam.
Zszyłam dwa pasy materiału, nałożyłam pas firanki tak, aby nie było widać szycia na środku i  powstały dwie poduchy.
W podobnej kolorystyce dokupiłam sztuczne kwiaty i
skomponowałam wianek. Można go zawiesić np. w oknie lub
położyć na stole i w środek wstawić dużą świece.
...


Tak prezentuje się całość...


Pozdrawiam wszystkie osoby, które do mnie zaglądają. Bardzo mnie cieszy, gdy zostawiacie ślad swojej obecności w postaci komentarza...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz