czwartek, 27 grudnia 2018

Grzaniec z białego wina.

Zakończyła się świąteczna bieganina. Dla mnie czas spędzony leniwie z najbliższymi. Pod nowym pledem , 
     ...  z grzańcem w dłoni ;-)





Tuż przed świętami kupiłam kilka butelek białego i czerwonego Grzańca Galicyjskiego. Znacie je? Ja znam i lubię. To niemieckie wino deserowe za wyjątkowy  smak -  wzbogacony   aromatycznymi  przyprawami korzennymi. Świetnie sprawdza się podczas zimowych wieczorów, rozgrzewając i podgrzewając atmosferę.
Grzaniec Galicyjski najlepiej smakuje na ciepło - wtedy wydobywa się z  niego  to, co jest w nim najlepsze. Z uwagi na obecność przypraw korzennych, nie przyprawiam go dodatkowo. Wystarczy delikatnie podgrzać i już można rozkoszować się jego niezwykłym smakiem i aromatem.


 Kupić białego grzańca nie było łatwo.  Większość sklepów oferuje  grzańce tylko z czerwonego wina. Jeśli nie uda wam się go znaleźć, możecie sami przygotować taki trunek.  Polecam poniższy przepis:


Grzaniec z białego wina:
 
- butelka białego wytrawnego wina
- 1 szklanka soku z pomarańczy
-  przyprawy


Ja  dodaję moje  ulubione przyprawy. Podstawą jest sok ze świeżej pomarańczy. Do tego  kilka plastrów pomarańczy, goździki i szczypta cynamonu . Całość można dosłodzić miodem do smaku.




Zapach pomarańczy i korzennych przypraw  to jest to, 
za co lubię zimowe wieczory. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz