Przejdź do głównej zawartości

Tulipanowy festiwal w Ogrodzie Botanicznym UW.

Jesienią tego roku Uniwersytet Warszawski będzie obchodził swój 200 jubileusz. Przez te wszystkie lata uczelnia zachwyca różnorodnością, kreatywnością i pasją swoich członków ,  Dowodem tego był chociażby tulipanowy festiwal, który odbył się w Ogrodzie Botanicznym UW. W dwa weekendy kwietnia w parku Ogrodu odbyła się impreza, podczas której pokazano zwiedzającym sposoby uprawy oraz piękno wiosennych roślin ozdobnych.


W Ogrodzie Botanicznym UW zakwitły tysiące kwiatów cebulowych: tulipanów, narcyzów i szafirków. 



Pogoda dopisała, więc niespiesznie udałam się na spacer alejkami...

 



... i podziwiałam budzącą się do życia przyrodę... 


 


... oraz  odkryłam urokliwe zakątki, do których w trakcie poprzednich odwiedzinach Ogrodu nie dotarłam.





Bardzo lubię takie wydzielone miejsca w ogrodach.

Na koniec deser w botanicznej kawiarence .
Polecam!!!


Polecam Wam spacer w Ogrodzie Botanicznym UW. Już za kilka dni pierwszy, długi weekend majowy - może właśnie tu warto się wybrać. Macie jakieś plany na majówkę? Zostajecie w domu, czy krótki wyjazd?

Jakby nie było - życzę Wam, aby majówka była udana.




Komentarze

  1. Zazdroszczę takich przyjemnych widoków na żywo :)
    W majówkę będę w domu, ale na pewno wybiorę się na spacer. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna szybko mija, więc warto nacieszyć się jej pięknem, kwiatami... Teraz miło jest spacerować, bo wszędzie jest pięknie... kwitną drzewa i nawet trawa ma inny kolor niż latem.
      Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego.

      Usuń
  2. Może się minęłyśmy? ja też byłam, a w zasadzie bywam co najmniej raz w tygodniu, żeby nasycić się zmieniającymi się kolorami wiosny! Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Madzia, że często bywasz . Spacerując po Twoim blogu mam wrażenie , że sama też w Ogrodzie jestem tak często. I prawdą jest, że można co tydzień podziwiać inne kwiaty, które właśnie zakwitły.
      Pozdrawiam wiosennie.

      Usuń
  3. Szkoda że mnie ze sobą zabrałaś. Moje dwie miłości - Warszawa i kwiaty - w jednym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem musisz koniecznie do nas dołączyć.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Białe wianki

Czy wśród moich czytelników jest ktoś, kto liczy w tym roku na białe, obsypane śnieżnym puchem święta.? Ja przestałam. No.... może , gdybym mieszkała w górach nadzieja jeszcze niby jakaś była. Ale w centralnej Polsce? Nie ma szans. Zaczyna się kalendarzowa zima, a temperatury nadal dodatnie. W ferworze przygotowań do świąt  - powiedziałabym nawet - uciążliwe. Jedyne co w tej sytuacji przychodzi mi do głowy, to białe , delikatne dekoracje, które mogą wnieść do domu namiastkę zimy. Myślę, że w tym roku pójdę w tym kierunku. Mnóstwo inspirujących pomysłów na świąteczne dekoracje widziałam już w listopadzie podczas pokazów florystycznych w Poznaniu , na wielkopolskiej giełdzie kwiatowej. Większość przygotowała mistrzyni florystyki Greta Szymkowiak . Głównie wianki. 

Huta Szkła Kryształowego Julia w Piechowicach

Po drodze do Szklarskiej Poręby zatrzymaliśmy się w sklepie firmowym Huty Szkła  Kryształowego Julia. Sklep mieści się bezpośrednio przy hucie, którą można zwiedzić z przewodnikiem.    Huta Julia to jeden z niewielu istniejących dziś producentów szkła kryształowego w Polsce. Ręcznie produkowane i szlifowane kryształy są wysyłane do sklepów nie tylko w naszym kraju, ale podobno na całym świecie. Ta zabytkowa fabryka znajduje się w sercu Karkonoszy, w Piechowicach. i co czyni ją bardziej atrakcyjną - dostępna jest dla zwiedzających. Turyści mogą z bliska podziwiać ręczny proces produkcji szklanych arcydzieł oraz uczestniczyć w warsztatach, gdzie można poznac tajniki sztuki szklarskiej. Ja ze względu na ograniczenia czasowe zwiedziłam tylko sklep -  i nie żałuję.  Podziwiałam szklane figurki zwierząt:     Kryształowe kwiaty:   Jeśli zapytacie mnie, który k...

Jak zrobić fascynator ?

Zróbmy sobie fascynator .  Taki padł pomysł na nasze kolejne twórcze spotkanie  z koleżankami-florystkami.  FASCYNATOR. A cóż to takiego jest?  Okazuje się , że każda z nas przynajmniej raz w życiu widziała tą wyjątkową, elegancką ozdobę głowy kobiety. Ale nie każda z nas wie, jak to się nazywa. Fascynator to nazwa wywodząca się z angielskiego słowa "fascinator". Nazywany  także "kapeluszem koktailowym", popularny był szczególnie w 20-leciu międzywojennym. W latach 70-tych minionego wieku odszedł w zapomnienie. Mam wrażenie, że swoje odrodzenie przeszedł podczas ślubu  Williama i Kate. Wtedy to księżna Beatrycze zaprezentowała się w kreacji, w której centralnym punktem były właśnie fascynator. źródło: internet  Widzę, że od tamtej pory fascynatory cieszą się niegasnącą sympatią. Księżna Kate też często sięga po tą ozdobę, jako uzupełnienie swoich kreacji. źródło: internet źródło: internet   ---...