Przejdź do głównej zawartości

Posty

Można się kąpać, czyli wakacje nad jeziorem.

W domu moich dziadków panowało przekonanie, że od 24 czerwca - czyli od świętego Jana można było kąpać się w rzekach, jeziorach i stawach. Tak twierdzi też moja mama i tą samą maksymę przekazuję ja moim dzieciom. Dlaczego tak jest? Kiedyś wierzono, że w Noc Świętojańską następuje oczyszczenie wody. Wiem, że dużo osób postępuje według tej zasady. Inna prawda jest taka, że do końca czerwca  "kwitną jeziora" i dopiero w lipcu kąpanie się w nich jest bezpieczne dla skóry. Wiecie o czym piszę? Trwają wakacje, pogoda dopisuje, więc jak tu odmówić sobie takiej przyjemności. Wybierając się nad jezioro, staram się wybierać  plaże oznaczone, bezpieczne, z ratownikiem. Ponieważ moje dzieci lubią skakać do wody, -- pozwalam im, ale tylko w miejscu wyznaczonym. Czas spędzony nad jeziorem to dla nas czas relaksu. Bardzo lubimy przebywać nad pobliskim Jeziorem Białym w województwie mazowieckim. Panuje tu tak mały ruch, że nawet miejscowe łabędzie ...

Rumianki w aptecznej witrynie.

Witajcie. Dzisiejszy post będzie o moim miejscu pracy, a dokładnie o aptecznej witrynie. Staram się, aby przynajmniej co miesiąc zmieniał się wystrój w witrynach apteki, w której pracuję. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ obowiązuje zakaz reklamy... i nie powinno się w nich wystawiać leków i kosmetyków.  Wpadłam na pomysł, że dekoracje w oknach będą nawiązywały do  roślin leczniczych, które są wykorzystywane do produkcji leków i kosmetyków. O tej porze roku inspiracji jest co niemiara. Tyle kwiatów i ziół rośnie w ogródkach, na polach i w lasach, że tylko rwać i układać w bukiety... Na pierwszy ogień poszedł rumianek. Zachwyciłam się jego pięknem, gdy kilka tygodni temu jechałam polną drogą. Razem z  chabrami i makami wyglądał bajecznie ... Narwałam... chyba pół bagażnika i wtedy narodził się ten pomysł : apteczną witrynę będą zdobiły rośliny lecznicze :-)) Do kompozycji, którą sobie wymyśliłam, dodałam krótką informację o rumianu, o  j...

Moje pole truskawek ;-)

A tym polem to żart ;-)  Chodzi o małe poletko truskawek, które w tym roku stworzyłam przy warzywniku na działce. Opiszę Wam krok po kroku - jak to zrobiłam - SAMA, tak po kobiecemu - . Uwielbiam truskawki i nie wyobrażam sobie działki bez nich.  Po zimie okazało się, że dużo krzaczków wymarzło i ogólnie całość wyglądała tragicznie. Postanowiłam na wiosnę zrobić porządek i poprowadzić nowe poletko truskawek. Zdrowe, młode sadzonki przesadziłam tymczasowo do skrzynek, a resztę wyrzuciłam na kompost. Ziemię jeszcze raz przekopałam z nawozem do truskawek. Aby zaoszczędzić czas w lato przy pieleniu, postanowiłam przykryć ziemię czarną włókniną i w ten sposób zahamować rozrastanie się chwastów. Do ziemi przytwierdziłam włókninę za pomocą rzymskich haftek, które zrobiłam z metalowych wieszaków z pralni: Minęło od tamtej chwili już kilka miesięcy i okazuje się, że haftki spełniły swoją funkcję, więc polecam Wam ten patent ;-) Do tych sadzonek, kt...

Święto Jana i wianki.

Mamy lato. Zaczęły się upragnione wakacje. Ten wyczekiwany czas w roku poprzedza w naszym kraju Noc Świętojańska. O jej znaczeniu - szczególnie przed laty -  pisałam w poprzednim poście. Dziś chciałabym pokazać Wam ciekawe miejsce położone niedaleko mojego miasta, gdzie już po raz drugi odbyło się Święto Jana.  Wieś - Wiączemin Polski- położona nad Wisłą  niedaleko Płocka, przechodzi obecnie małą rewolucję. Od ponad roku powstaje tam Skansen Osadnictwa Nadwiślańskiego. Historia tego miejsca sięga czasów, gdy w XVIII wieku dotarli tu olenderscy koloniści z dawnych Niderlandów. Wspólnie z osadnikami pochodzenia niemieckiego tworzyli wzdłuż Wisły wsie. Według szacunków, do końca XIX wieku wzdłuż Wisły powstało ponad tysiąc tego typu osad. Olendrzy zamieszkiwali te tereny do lat 50 poprzedniego wieku. Murowany kościół ewangelicko-augsburski w Wiączeminie Polskim został wybudowany w 1935 roku na charakterystycznym dla zabudowy olenderskiej wzniesieniu...

Najkrótsza noc w roku i ZIOŁA.

Za nami najkrótsza noc w roku. Literatura etnograficzna podaje, że noc świętojańska kończyła  długie wiosenne świętowanie i dawała początek nowemu, zwyczajnemu czasowi. Na wsi ludzie byli gotowi do podjęcia pracy w polu, ale wcześniej musieli ostatecznie wypędzić nieprzyjazne sobie istoty. Wierzono, że tej nocy następuje oczyszczenie wody, a zebrane wówczas zioła mają szczególną moc leczniczą i magiczną. Ja część moich ogródkowych ziół już zebrałam i suszę. Zioła uprawiane przez człowieka, jak i te rosnącymi dziko, w szczególny sposób łączyły się z wierzeniami i obrzędami świętojańskimi. Za niezwykle skuteczne zioła, które odstraszały czarownice, demony i wszelkie zło, powszechnie uważano łopian i bylicę. Były one szczególnie przydatne podczas nocy świętojańskiej. Właśnie wtedy czarownice odbywały swoje sabaty i stawały się bardzo niebezpieczne. Dlatego już w wigilię św. Jana zawieszano te zioła na drzwiach domów. Dodawano również piołun, dziurawiec, mięt...

Kompozycje kwiatowe na balu szóstoklasisty.

Witajcie Kochane, Dziś się trochę pochwalę ;-) W zeszłym tygodniu,  w szkole moich dzieci odbył się "bal szóstoklasisty". Rodzice z Trójek Klasowych bardzo się postarali, aby był to dzień wyjątkowy i dla uczniów i dla nauczycieli. Było smacznie i kolorowo. Moim zadaniem (po raz kolejny) było przygotowanie kompozycji kwiatowych. Ponieważ dla mnie to sama przyjemność i okazja do sprawdzenia się we florystyce - nie odmówiłam. Przygotowałam dekoracje z tych kwiatów, które aktualnie kwitły na mojej działce. Okazało się, że nie miałam specjalnie w czym teraz wybierać. Załamałam się, gdy zobaczyłam, że większość teraz przekwita. Zebrałam, to co było ...   ... i zaczęłam tworzyć.  Na stół dla nauczycieli przygotowałam szarą skrzynkę, którą wypełniłam szklankami "nutelkami"  i przewiązałam wstążką: Na stołach dla uczniów miały stać małe kompozycje w słoiczkach.  Oplotłam je  naturalną rafią i dodałam kokardki - z tej samej wst...