Przejdź do głównej zawartości

Pierwszy dzień wiosny.

I jak? Jak Wam minął pierwszy dzień wiosny? Na spacerze, na rowerze, a może w domu - na wiosennych porządkach ? Ja wczoraj zabrałam się za porządkowanie działki po zimie. Grabiłam, paliłam - a dziś czuję to wszystko w kościach ;))) Ale ja to nawet lubię... Wykonując prace ogrodnicze ładuję akumulatory ;))  -  dobrze mi się wtedy myśli i planuje...



Sobota rano...  jak zawsze - trzeba ogarnąć dom po całym tygodniu!!!  Pranie, gotowanie, zakupy.......

***

Natomiast popołudnie upłynęło mi w twórczej atmosferze. Wiosnę przywitałam z moją "grupą florystyczną" . Robiłyśmy wianki na słomianym spodzie owinięte materiałem. Tak wyglądała nasza praca:



Koty Doroty nie odstępowały nas na krok:





A jeśli pierwszy dzień wiosny, to nie mogło dziś zabraknąć pierwszych wiosennych kwiatów:



Tradycją naszych spotkań stał się suto zastawiony stół:




Fakt, że Dorotka jest plastykiem  i osobą z duszą artysty, widać w wystroju jej nowego domu


i dekoracjach, które tworzy:


Cudne ! 

***

Ja na jutro planuję ozdabianie pisanek.

Jak skończę - pokażę - obiecuję.


 




Komentarze

  1. No ja to słoneczny, długi spacerek dziś zaliczyłam z moimi dziewczynkami :)
    Spodobał mi sie pomysł na jajko świąteczne :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja na spotkanie z koleżankami wybrałam się rowerem ;))

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

MAŁACHOWIANKA NIE ZGINIE !!!

Dziś naszła mnie refleksja na temat mojego liceum. Właśnie zakończył sie  kolejny Zjazd Małachowiaków połączony z  obchodami  835 rocznicy istnienia szkoły. Tak, tak - szkołę założono w  1180 roku i jest najstarszum nieprzerwanie działającym liceum w Polsce. A ja ---- od 20 lat jestem jej absolwentką . I jestem z tego dumna :-)) Oprócz mnie :-)) liceum ogólnokształcące im. Stanisława Małachowskiego ukończyło wiele osobistości, które "zagruntowane" wiedzą z Małachowianki, przysłużyło się narodowi polskiemu. Absolwentem był między innymi pierwszy premier III RP  - Tadeusz Mazowiecki, prezydent II Rzeczypospolitej - Ignacy Mościcki i Hieronim Napoleon Bońkowski - późniejszy nauczyciel dzieci Adama Mickiewicza oraz Honorat Koźmiński - ogłoszony przez papieża Jana Pawła II błogosławionym. Jeśli mi nie wierzycie, zapraszam do nieodpłatnego zwiedzenia muzeum szkoły, które mieści się w podziemiach. Tam są dowody. W starym...

Białe wianki

Czy wśród moich czytelników jest ktoś, kto liczy w tym roku na białe, obsypane śnieżnym puchem święta.? Ja przestałam. No.... może , gdybym mieszkała w górach nadzieja jeszcze niby jakaś była. Ale w centralnej Polsce? Nie ma szans. Zaczyna się kalendarzowa zima, a temperatury nadal dodatnie. W ferworze przygotowań do świąt  - powiedziałabym nawet - uciążliwe. Jedyne co w tej sytuacji przychodzi mi do głowy, to białe , delikatne dekoracje, które mogą wnieść do domu namiastkę zimy. Myślę, że w tym roku pójdę w tym kierunku. Mnóstwo inspirujących pomysłów na świąteczne dekoracje widziałam już w listopadzie podczas pokazów florystycznych w Poznaniu , na wielkopolskiej giełdzie kwiatowej. Większość przygotowała mistrzyni florystyki Greta Szymkowiak . Głównie wianki. 

Huta Szkła Kryształowego Julia w Piechowicach

Po drodze do Szklarskiej Poręby zatrzymaliśmy się w sklepie firmowym Huty Szkła  Kryształowego Julia. Sklep mieści się bezpośrednio przy hucie, którą można zwiedzić z przewodnikiem.    Huta Julia to jeden z niewielu istniejących dziś producentów szkła kryształowego w Polsce. Ręcznie produkowane i szlifowane kryształy są wysyłane do sklepów nie tylko w naszym kraju, ale podobno na całym świecie. Ta zabytkowa fabryka znajduje się w sercu Karkonoszy, w Piechowicach. i co czyni ją bardziej atrakcyjną - dostępna jest dla zwiedzających. Turyści mogą z bliska podziwiać ręczny proces produkcji szklanych arcydzieł oraz uczestniczyć w warsztatach, gdzie można poznac tajniki sztuki szklarskiej. Ja ze względu na ograniczenia czasowe zwiedziłam tylko sklep -  i nie żałuję.  Podziwiałam szklane figurki zwierząt:     Kryształowe kwiaty:   Jeśli zapytacie mnie, który k...