piątek, 30 października 2015

Smutna ta jesień.


Wyjątkowo smutno zaczęła się dla mnie jesień w tym roku. Życie pisze własne scenariusze i bywają sytuacje, na które nie mamy żadnego wpływu.  Ja - na co dzień pogodna i energiczna - staram się być twarda i radzę sobie z problemami. Z reguły się nie poddaję, ale śmierć, czy choroba najbliższych są w stanie zwalić mnie z nóg. I trzeba czasu i siły, by się podnieść. Na nowo poukładać sobie wszystko w głowie.
 Prawda jest taka, że przełom października i listopada od dawna jest dla mnie trudnym czasem do przeżycia. A w tym roku to już wyjątkowo...





Z tego to też powodu  moja działalność twórcza  w ostatnim czasie znacznie zwolniła z tempa. I nie chodzi o to, że zabrakło mi pomysłów. O nie... Co roku o tej porze sięga mnie jakaś niemoc... Potrzebna mi motywacja... a nie kłody rzucane przez życie pod nogi....




Dobrze, że z tego letargu wyrwała mnie pewna artystyczna dusza i zaproponowała współpracę, o której kiedyś tylko marzyłam. Kolejny raz przekonałam się, że nigdy nie wiadomo do końca, co w życiu może człowieka spotkać. Po ciężkich chwilach muszą nadejść te szczęśliwsze. Nawet na zachmurzonym  niebie musi kiedyś  zaświecić słońce.



Już niedługo pochwalę się...  Na pewno się pochwalę, bo nie wytrzymam...

Tymczasem...
Życzę Wam spokojnego weekendu .

Dbajcie o tych, którzy z Wami są
 i pamiętajcie o tych, którzy odeszli.



wtorek, 13 października 2015

Garść jesiennych inspiracji.

Na przekór aurze panującej za oknem... Na przekór myślom, że to JUŻ nadchodzi zima , mam dla Was kilka  jesiennych kompozycji. Może uda mi się Was  jeszcze zainspirować. Zdjęcia pochodzą z wystawy "Zieleń to życie", gdzie wystawcy i studenci florystyki pokazali swoje prace.

***
Słoneczniki i chmiel. 
Na tle brzozowych gałęzi tworzą sielską kompozycję.


Pomysł warty zapamiętania. Podobne zestawienie można wykonać w ogrodzie. Widziałam w jednym z ostatnich odcinków  "Mai w ogrodzie", jak pewien ogrodnik tworzył konstrukcje z brzozy i na ich tle robił nasadzenia z bylin i kwiatów. Ja osobiście bardzo lubię taki styl i na wiosnę coś wymyślę u siebie...


Innym pomysłem na wykorzystanie brzozy  jest naczynie oklejone pociętymi wzdłuż gałązkami.
Podobne widziałam niedaleko mojego domu w sklepie ogrodniczym.
Aaaa - i w większych marketach ogrodniczo-budowlanych.


***

Także gałęzie innych drzew - jak widać - mogą służyć jako przestronna konstrukcja.
 Widzę, że za pomocą drucika przytwierdzono szklane probówki i poukładano to,
 co o tej porze roku można zebrać w ogrodzie. 




Oj,  miałam ja już kiedyś miałam pomysł na wykorzystanie gałęzi jako ozdoby. 
Ta widoczna na zdjęciu pochodzi z działkowej jabłoni. Pomalowałam ją na biało,
 obsadziłam w dużej donicy i zawiesiłam latarenki....


*** 
 
Tu pomysł na kompozycję na stół . Z ostatnich jesiennych kwiatów. 
Do przytwierdzonych tym razem do deski szklanych fiolek możemy poukładać to , 
co uda się jeszcze zebrać w ogrodzie lub na spacerze w parku.  
Mogą to być kwiatostany mimozy, gałązki dzikiej róży ... wszystko.


***
Innym ogrodowym skarbem, który mocno kojarzy mi się z jesienią ( z resztą nie tylko mi) - jest miechunka. 
Dostałam ją w pakiecie razem z działką, którą kupiłam kilka sezonów temu. Poprzednia właścicielka - babcia-- staruszeczka - miała w zwyczaju dosadzać pod siatką ogrodzenia różne roślinki, które dostawała od koleżanek z działek. Tym sposobem mam u siebie kilka starych odmian roślin, które były powszechnie uprawiane przez nasze babcie. A które teraz "powracają do łask" .


Na wystawie w Warszawie stała się głównym elementem wysokiej kompozycji w naczyniu.



 ***

I na koniec moje ukochane wianki.

 Zachwycił mnie ten kamienny wypełniony rozchodnikiem.


Kamienie okazały się nietypowe - bo z gąbki florystycznej, która do złudzenia je przypominała .
 


Inny wianek - z filcu - ocieplił dobraną kolorystycznie układankę z gerber.


Proste plastikowe naczynie florysta okleił pociętym w prostokąty filcem. Tak myślę, że do tak przygotowanego naczynia można zestawiać kwiaty pochodzące z każdej pory roku. Równie dobrze wkomponowałyby się ty wrzośce. A Wy jak to widzicie?


Dla miłośników złotej jesieni - wianek z chryzantemą w roli głównej.


Tak na niego patrzę...  i myślę sobie,  że podobny mogłabym zrobić na 1 listopada.

Zasiałam szczyptę inspiracji?
Mam nadzieję, że tak.

piątek, 2 października 2015

Jeżyny - dekorują i smakują :-))

Witajcie kochane.

Kupowałyście już w tym roku jeżyny? A może zbieracie je w swoich ogródkach.





 Ja miałam  okazję z pierwszych dojrzałych owoców przygotować ciasto na spotkanie z koleżanką. 





Wykonanie ciasta banalnie proste. 

Aby przygotować biszkopt, potrzeba:

5 jajek
1 szklanka mąki
1szklanka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Z białek ubijamy pianę.  Następnie stopniowo w trakcie mieszania dodajemy żółtka, cukier i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Tak przygotowaną masę wylewamy do tortownicy wysmarowanej masłem i obsypanej tartą bułką. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 45 minut w temperaturze 180"C.

Po ostudzeniu biszkopt należy nasączyć naparem z czarnej herbaty - z  dodatkiem cukru i rumu. Następnie układamy krem. Przygotowałam go  ze śmietanki 30 % i żel-fixu do bitej śmietany. Gotowe ciasto przybieramy sezonowymi owocami. Mogą to być truskawki, maliny, borówki lub tak jak u mnie - jeżyny.



Zanim jeżynki trafiły na ciasto,
przeszły krótką sesję fotograficzną:




 Prawda, że ładne?

Mogą być  dodatkiem do jesiennych ciast i dekoracyjnych kompozycji,
jak również naturalnym składnikiem mikstur przygotowywanych jesienią -
Zdrowe i łatwe w wykonaniu przepisy znajdziecie na moim blogu : "Ziołowa Receptura".