czwartek, 28 maja 2015

Już jutro... VII Jarmark Tumski

Już jutro ulice Starego Miasta będą obstawione stoiskami wystawców, kolekcjonerów, rękodzielników... Impreza zacznie się od rana i potrwa do niedzieli . Pogoda dopisuje, więc jest nadzieja, że większa część mieszkańców mojego miasta. Nie ukrywam, że trochę mi zależy, bo wystawiam na Jarmarku moje rękodzieło .



Ja i moje dwie zdolne koleżanki organizujemy stoisko z biżuterią, wiankami, przedmiotami ozdobionymi decoupagrm i ręcznie szytymi maskotkami.




Dziś czekają mnie jeszcze ostatnie prace wykończeniowe.





Większość czeka już spakowana w kartonach na wielkie otwarcie Jarmarku Tumskiego.
W tygodniu przygotuję dla Was relację. 

***********************

Pozdrawiam kochani i życzę udanego weekendu.

niedziela, 24 maja 2015

Zając do zadań specjalnych.


Tak na prawdę zając ma pełnić tylko jedno zadanie: ma to być  stoper pod drzwi, które prowadzą na taras.


Do jego powstania przyłożyła się silna grupa pozytywnie zakręconych kobiet:

Bogusia - zrobiła szablon i zszyła boczki
Małgosia - użyczyła zajęczych skórek na ogonek i uszka
Dorotka - dała filc na uszka i pyszczek
Marta i Ania - były dobrymi duchami tego projektu

A ja - ja zajęłam się wypchaniem zajączka i całą kosmetyką. Do środka włożyłam woreczek z drobnymi kamykami, dzięki czemu zając stoi i ma siłę przytrzymywać drzwi, które z uporem się zamykają, a mają być otwarte....
Mój pluszak daje radę - zobaczcie tylko:

I tylko czasami jest z nim problem. Jak tylko nikt nie widzi,  daje nogę i ukrywa się w różnych miejscach na działce. A że dom, w którym zamieszkał mieści się pod lasem - ciągnie go zapewne do swoich... ;)




Często pod siatkę podchodzą sarny i zające, więc nic dziwnego, że i naszego ciągnie do lasu :)


 A już tak na serio,
Pomysł z pluszakami - stoperami uważam za bardzo trafiony.
Nie licząc praktycznego zastosowania,
mogą być elementem dekoracyjnym domu.

Na wykończenie czekają kolejne sztuki...
... w  stylu country.

sobota, 16 maja 2015

Na Zamojskim Rynku

Dziś chcę Wam pokazać jeszcze jedną Starówkę  położoną we wschodniej części naszego kraju. Starówkę w Zamościu - idealną na majówkę ;-))) .

W tym miejscu uwaga wszystkich turystów skupia się  na ratuszu. Jest to różowy budynek niezwykłej urody. Prowadzą do niego wachlarzowe schody.



Wykonawcą tej perły renesansu, zwanej Padwą północy - był włoski architekt Bernardo Morando. W Bibliotece Ossolińskich znajduje się rękopis umowy o budowie Zamościa zawartej 1 lipca 1578 roku we Lwowie pomiędzy Janem Zamoyskim a architektem.



Wiele ciekawostek o tym mieście opowiedział nam podczas przejażdżki po Starym Mieście dorożkarz. Przypatrując się dokładnie kamienicom,  znalazłam  kilka ciekawych informacji. Wśród pamiątkowych tablic umieszczonych na budynkach,  widziałam  taką:

Nie wiedziałam o tym...

***
Kwadratowy rynek otaczają renesansowe kamienice z kolorową elewacją.


Wygląda to bajkowo.... Nie uważacie ?
Polecam Zamość.

A jak Wam mija kolejna majówka? :D

czwartek, 7 maja 2015

MAJówka na wschodzie.

Na przekór złym prognozom zorganizowaliśmy sobie pierwszą majówkę w tym roku. Odpowiednio przygotowani, zaopatrzeni w ciepłe ubrania i parasole wybraliśmy się kamperem. Bez pośpiechu...






Nigdy nie było mojej rodzinie po drodze, aby zwiedzić wschodnią część naszego kraju. Aż do maja tego roku ;-))  Zatoczyliśmy koło zwiedzając kolejno Sandomierz- Zamość- Lublin.

Sandomierz.




Znamy go prawie wszyscy z serialu "Ojciec Mateusz". Nie mylę się - prawda?Od roku 2008, kiedy serial pojawił się w telewizji, nagle wzrosło zainteresowanie tym miastem.  Ja sama uważam, że sandomierska Starówka zasługuje na to, by ją pokazywać w co drugim kadrze filmu...

Oczywiście mogą być opinie, że inne są  ładniejsze. Chociażby ta z Zamościa- o której napiszę w następnych postach. Nie będę się też spierać z tymi, którzy uważają, że lubelska jest najjj... 
 
1 maja  nie było miejscowości w Polsce, gdzie nie padałby deszcz. Nas też spotkały przelotne opady. Po deszczu wchodząc na Starówkę od strony Wisły mijaliśmy takich mieszkańców:

wielkość ok. 10 cm
W starym Sandomierzu można odnaleźć  wiele urokliwych miejsc.  Warty  zwiedzenia jest  Stary Rynek, Podziemna Trasa Turystyczna,



 Każdy turysta na pewno znajdzie  coś, co go zachwyci.


 Mnóstwo  tu urokliwych galeryjek z rękodziełem.




Zobaczcie jakiego zająca znalazłam w witrynie sklepowej:


I już wiem, co zrobić z pieńkami pociętego drzewa ;-))

***

Po spacerze można zatrzymać się w jednej z licznych restauracji.
        




Miłośnikom pierogów polecam te w "Świecie pierogów" na ulicy Sokolnickiego.  Wybór przeogromny - kilkadziesiąt smaków. Nie można rozsiąść się tu wygodnie, ale i tak warto się tu zatrzymać - smak pierogów jest niepowtarzalny... nie do zapomnienia.



 Sandomierz słynie z krzemienia pasiastego, który jest kamieniem jedynym w swoim rodzaju. Nazywany jest tu "polskim diamentem". Wykorzystuje się go do produkcji biżuterii i różnych ozdób.



Taki był pierwszy dzień maja.
 A już jutro zaczynamy kolejną majówkę. Macie plany na weekend?
Pogoda rozpieszcza - więc może za miasto?