środa, 29 kwietnia 2015

Zwykłe prace OGRODOWE i te mlecze ;-)

Nie było mnie na działce kilka dni i okazało się, że przez te kilka dni rozkwitły nie tylko wiosenne kwiaty, ale także mlecze w trawie.... Lubię mlecze i stokrotki w trawie . Lubię moją trawę na działce, która właśnie dzięki tym kwiatom ma taki sielsko-wiejski styl.


Jest namiastką łąki za domem mojej babci, którą pamiętam z dzieciństwa...


Pamiętam wianki wyplatane z tych kwiatów i ręce brudne od soku, który z nich wyciekał :-))


Pamiętam  bukieciki ustawiane u babci na kuchennym stole.


***

Ale wracając do trawy i spraw bardziej przyziemnych - bo ogrodowych.
 Przyszła pora na pierwsze koszenie....



Staram się nie czekać z cięciem za długo. Nie chcę, by mlecze   wytworzyły nasiona i  rozsiewały się jeszcze bardziej. Chociaż dmuchawce też mają swój urok  ;-))


Pracowałam z taką energią, że urwałam rączkę od kosiarki...   . Cała ja....
Niech moc będzie z Wami wszystkimi - zielono zakręconymi.


Pozdrawiam  gorąco
i życzę udanego majowego świętowania.

środa, 22 kwietnia 2015

Sowa szara

 Ja już tak mam. Zwracam uwagę na estetyczne witryny sklepów, na ciekawe aranżacje. Niczym sowa wychwytuję wzrokiem piękny obraz,  ten zapisuje się  w mojej pamięci na długo i staje się inspiracją moich prac. Najczęściej jest tak, że jak spodoba mi się jakaś ozdoba i chcę podobną zrobić sama - analizuję, czy mam w domu potrzebne materiały i już oczyma wyobraźni widzę moje dzieło ;-)  To jest na zasadzie udowadniania sobie, że ja też potrafię coś podobnego stworzyć. Bo jeśli ktoś umie to zrobić, to niby dlaczego ja nie miałabym przynajmniej spróbować.

Tak było i z tą sową :



Podobną widziałam w sklepie z  unikatowymi przedmiotami do wystroju wnętrz. Kwestją czasu było tylko, kiedy powstanie moja ...




Gdy rozmawiam z kobietami, które  same tworzą dekoracje do swoich domów lub zajmują się rękodziełem na większą skalę - dochodzimy do wspólnych wniosków: te piękne przedmioty, zauważone gdzieś na wystawie - niby przypadkiem - motywują nas często do poznawania nowych technik rękodzieła. Nie tak dawno, bo w tym tygodniu - rozmawiałam z Lidką ze strony http://www.mamine.pl/ , która prowadzi swoją pracownię i szyje między innymi takie oto torby i "nerki":









A jak sama twierdzi - jeszcze kilka lata temu nie umiała szyć.
A dziś - proszę -  tworzy takie cuda.




niedziela, 12 kwietnia 2015

Wiosna na działce :-)

Można powiedzieć, że wpadłam jak śliwka w kompot. Kolejny dzień spędzam na działce na wiosennych porządkach. Dobrze, ze mogę wygospodarować tylko 2-3 godziny dziennie, o jakbym mogła spędzić na działce cały dzień - musiałabym wracać do domu na "czworaka"... Oj , czuję ten mój zapał w kościach - czuję . Ale nic to -  ja uwielbiam te  prace w ogrodzie i tak szybko z nich nie zrezygnuję. Szczególnie, że na działce robi się już tak pięknie. Po świętach okazało się, że pojawiły się już pierwsze kwiaty...






Takie obrazki działają mobilizująco ;-)

Zebrałam już wszystkie suche pędy z rabat, przycięłam drzewka , wygrabiłam trawę ... W powietrzu unosił się tylko dym z ognisk palonych przez działkowców. Czuć, że to już wiosna.



W warzywniku też się dzieje. Rośnie cebula i wysiałam pierwsze warzywka.


Dobrze jest przekopać ziemię jesienią, bo wiosną znacznie ułatwia to pracę. Wystarczy ją teraz wyrównać, usunąć ewentualne chwasty, podsypać kompost i można siać. Większość z Was - zaglądających tu do mnie - o tym wie, bo to ja od Was korzystam z rad i wskazówek. Wiem, że tak jak ja jesteście zielono zakręcone.



I żeby nie było, że samym chlebem żyje człowiek, a raczej nie samą działką żyje człowiek - znalazłam chwilę na najnowszą Werandę Country i na małą robótkę ręczną...







Z każdym dniem zostawiam działkę w coraz większym  porządku.


Widzę, że małymi kroczkami działkowcy posuwają się do przodu. Ciekawa jestem, czy w ogóle macie czas na czytanie blogów, czy korzystacie z pogody i pracujecie na powietrzu? A sezon majówek już za pasem!

Udanego tygodnia.




poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Świąteczne kadry

Kilka zdjęć Wielkanocnego stołu.

W tym roku koszyczek ozdobiłam takim stroikiem:



Na stole pojawiły się róże.
Trochę dla mnie nie typowo, bo z reguły na czas świąt wybieram
tulipany i żonkile.








Co roku piekę mazurek według sprawdzonego przepisu.
Lubi go cała moja rodzina, bo zawiera dużo orzechów,bakalii
i duuuużo czekolady ♥



Znika w szybkim tempie.
Nie ma go już po 2 dniach na stole.


piątek, 3 kwietnia 2015

Wesołego Świetowania !


Kochani.

Dziś spieszę do Was z życzeniami.

Na te nadchodzące święta życzę wszystkim spokoju, radości i
samych wyjątkowych chwil - bez pośpiechu.


Dużo zdrowia - tego szczególnie życzę tym, którzy go ostatnio potrzebują.

***

Pogoda w te święta sprzyja dłuższemu biesiadowaniu przy stole.

Życzę Wam , aby czas spędzony z rodziną
(tą bliższą i dalszą sercu)
upłynęły w miłej atmosferze.

***
 
Za oknem deszcz, śnieg i wiatr,
 zatem o spacerach możemy w te święta zapomnieć :(



***
 Nie dajcie się zaskoczyć w śmigus dyngus ;)

A propo, nie widziałam, aby moje dzieci  w tym roku szykowały się
na wielkie lanie wodą...

... chyba ze o czymś nie wiem... hmm...

To nic - ja i tak zawsze jestem z nimi w jednej drużynie ;)))






Powyższe zdjęcia dokumentują moje próby stylizacji stołu na święta. Ostatecznie  postawiłam na inne zestawienie kolorów. Zrobię zdjęcia, o ile dobre światło pozwoli.

Pozdrawiam świątecznie.

środa, 1 kwietnia 2015

Dekoracji wielkanocnych - nie ma końca ;))

Na  targach ogrodniczych Gardenia 2015 obejrzałam dokładnie kilka stoisk z dekoracjami wielkanocnymi. W przeważającej części były to drobiazgi do dekoracji stołów. Dużo świec, kurek, zajączków i pisanek.

Inspirując się tymi ozdobami, spróbowałam  coś zrobić sama... Oczywiście produkcja pisanek trwała  u mnie  od miesiąca i już się zakończyła. A w tak zwanym między czasie  zdążyłam  jeszcze coś uszyć  .

Takie ocieplacze na jajko widziałam w Poznaniu:


A tak wyglądają  moje:







Zainteresowanym napiszę tylko, że podszyłam je cienkim filcem.